Bicykl(7) , Ciuchy(10) , Humor(75) , Jedzenie(36) , komentarze(3) , Kultura(63) , Miniblog(144) , Mozilla(5) , Nauka(18) , Polityka(16) , Praca(12) , Radio(9) , SeaMonkey(2) , Skrzaty(3) , Tech(151) Tylko mebel(32) , Varia(291) , Zabawki(2) , ziewnik(45) , Zwierzaczki(7) , Życie(330) , London story(4)



o czym by tu napisać na blogasku

02 października 2009 | 22:48:07 | Kategorie: Tech, ziewnik | 3 komentarze | Permalink

Miałem ostatnio trochę zabawy z PHP 5.2 i 5.3 w zestawie z IIS6. Malutkie problemy pojawiły się po drodze. Oglądanie się na konfigurację na dotychczasowym serwerze nie pomogło. Oczywiście sieć pomogła i bynajmniej rozwiązanie nie znalazło się na stronie z początku listy wyników wyszukiwania w Google. Na dodatek sprowadzało się to do zrozumienia pytania po co ktoś coś tam robi w odpowiedzi na pytanie z opisem problemu.

Trochę tych stron jednak przekopałem. I patrząc na to, co ludzie (no chyba na Zachodzie) piszą po angielsku o takich rzeczach, na dodatek tak dużo tekstu, to może pisać o takich pierdołach rozwiązujących problemy? Ale po polsku? Ba, ale czy ktoś szuka takich rzeczy po polsku? Ale trzeba by znaleźć na to czas i chęć. Tylko, kojarzy mi się to z „Ale mega dziś było w szkole”. Oraz tym, że „ludzie z branży” raczej nie marnują czasu na coś takiego. Z drugiej strony, ile wytrzyma w głowie taka wiedza na półkach z krótkim czasem dostępu? I czy za kolejne półtora roku też ja To będę robił? A pewnie znowu się coś zmieni i zamiast PHP 5.2.11 będzie 5.3.8…

No i jest tyle innych przyziemnych i fajnych rzeczy, o których niestety nie mogę pisać ;).

Ale kojarzy mi się to z opisywaniem po raz n-ty instalacji nowej wersji Wordpressa. Albo takim White Plate, którego bilboard reklamowy mijam codziennie wracając z pracy, a adres odwiedziłem dopiero biegając po ciągu odnośników, bo wcześniej mi się nie chciało nawet na blipie o nim napisać…

To inna bajka jest…

Napiszę instrukcję

21 maja 2009 | 22:55:08 | Kategorie: Miniblog, Varia, ziewnik | 4 komentarze | Permalink

Instrukcję instalacji Ubuntu 9.04. Z wytłuszczeniami. Ciekawe czy będzie popularniejsza od opisu kobiety albo pieczonych ziemniaków?

pieprzone PulseAudio albo jak poszedłem za stadem

22 kwietnia 2009 | 00:26:16 | Kategorie: Tech, ziewnik, Życie | 17 komentarzy | Permalink

Co prawda miałem napisać coś o „pustakach” biegających za „ABSami” i prawdopodobieństwach orgazmów w takich związkach albo o upadku szkolnictwa i etosu pracy przez wzrost PKB generowanego z „usług bankowych”, który to wzrost wywołał bieżący kryzys finansowy — fajny felieton Adama Cebuli w pewnym czasopiśmie określonym na blogu, na który niedawno zajrzałem jako „szmatławiec” — nie wiem, ktoś nie lubi redaktora naczelnego? Nie znam się. Przynajmniej jest co czytać i nie jest to również „Śmiała myśl” z opowiadań Przewodasa. Ale nic z tego powyżej nie napiszę. Dziś.

Zachciało mi się nowego Ubuntu, a że dziś (wtorek) ukazała się wersja RC 9.04 to ją ściągnąłem i wypaliłem na płytkę RW zamiast bety z ubiegłego tygodnia. Albowiem po doświadczeniach z próbami update 7.04 do 8.04 na moim komputerze i z 8.04 przez 8.10 do 9.04 na komputerze siostry stwierdziłem, że nie ma się co bawić w update i instaluję na nowo. W końcu /home od czegoś jest. Poszło sprawnie. Oczywiście jak co druga instalacja, podczas bootowania mruga ekran graficzny. I oczywiście nie ma Tuxa (a może trzeba się przełączyć na konsolę — tak, na pewno mi się chce robić Ctrl+Alt+F1). A może to wina mojego R100? Jak znajdę dobre R500 to może go zamienię. Albo i nie. Mam wrażenie, że Gnome działa trochę wolniej. Skusiłem się też na Ext4 na /. Może przeżyję. Wywaliłem Evolution, dodałem Mplayera, Audaciousa, TVTime, Psi i SeaMonkey 2.

Ale oczywiście, wbrew nadziejom, nie ma dźwięku. Mplayer głupieje i wypisuje jakieś głupie komunikaty o PCM 0. Obrazu nie ma. Wszystko inne milczy również. Tylko testowe piski po ustawieniu Alsy w preferencjach dźwięku słychać. Ale mój SoundBlaster Live! 5.1 wszędzie gdzie indziej milczy. Przestawianie ustawień w preferencjach dźwięku, dźwięku w programach też można o kant czterech liter roztłuc. Szukanie w necie niewiele na początku daje. Rozwiązanie opisane na joggerze Skoruppy czyli
asoundconf set-pulseaudio
takoż.

Załamać się, skopać pudło, pociąć nożykami ze zużytej maszynki do golenia? Nie. Szukam dalej. Pomaga ten mrugający komunikat Mplayera AO_ALSA unable to find control 'PCM',0. Wystarczy zakomentować linijkę w konfiguracji Alsy. W pliku /usr/share/alsa/alsa.conf
linijkę "/usr/share/alsa/pulse.conf"
wstawiając hasha — # — na jej początku, czyli:
sudo gedit /usr/share/alsa/alsa.conf
i wstawienie hasha, zapisanie pliku oraz restart konfiguracji jak kto umie. Ja zrobiłem restart kompa. — Nie znam się, jestem zwykłym, prostym użytkownikiem. A w ogóle to w piątek zacznie się weekend. — Bo szybko wstaje, nie to co służbowe XP…

Poprzestawiałem wszystko na Alsę i działa. Tylko Audacious mnie wystraszył, bo na początku nie chciał, ale coś (nawet nie wiem co) zrobiłem i poszło. I teraz słucham muzyki nieklasycznej. I zastanawiam się, czy należy mi się piwo, i czy powinienem je wypić :P.

Bo wifi działa jak złoto od kopa: http://blip.pl/s/9074454.

był sobie blog albo blogger

16 kwietnia 2009 | 22:16:43 | Kategorie: Miniblog, Varia, ziewnik | 10 komentarzy | Permalink

Jolindajej historia w połowie trzeciej strony artykułu (AJAX niestety, nie da się linkować bezpośrednio) — czyli najlepszy blog powstaje wtedy jak człowiek ma problemy. Jak wychodzi na prostą, życie mu się uspokaja, to znikają tematy do pisania…

Ale słowo: popularny czy dobry? Czy jedno i drugie?

dobroczynny wpływ bloga na ludzką psychikę

16 listopada 2008 | 14:58:39 | Kategorie: Miniblog, ziewnik, Życie | 17 komentarzy | Permalink

Blog to fajna sprawa. Bo jakbym go nie miał, to stan mojej psychiki byłby zdecydowanie gorszy. Pozostaje pytanie, czy może być gorszy…

na smutno lepiej?

01 października 2008 | 23:02:42 | Kategorie: Miniblog, ziewnik, Życie | 4 komentarze | Permalink

Tak na smutno lepsze wpisy były. (1) i (2). Człowiek jakiś taki kreatywniejszy był…

Aha, mówię o sobie. Marcina czytam od niedawna…

czysta prawda w ziewnikowej nawigacji

06 września 2008 | 23:30:24 | Kategorie: Miniblog, ziewnik, Życie | 19 komentarzy | Permalink

Nienormalność i wyuzdanie. I jeszcze ziewnik mnie w tym utwierdza nawigacją…

Czytaj dalej...

Bo najlepsze są takie wpisy, których…

14 sierpnia 2008 | 20:09:32 | Kategorie: ziewnik, Życie | 37 komentarzy | Permalink

Pamiętam czasy, w których mocno czymś zaaferowany wracałem do mieszkania, włączałem komputer i przelewałem na strony ziewnika wrażenia, lekko tylko cyzelując pewne wyrażenia i poświęcając na to godzinę albo i więcej czasu.

Czytaj dalej...

na siłę, nie!

13 sierpnia 2008 | 22:29:22 | Kategorie: Miniblog, ziewnik, Życie | 1 komentarz | Permalink

Nie ma co pisać na siłę. Ostatnio chyba tak trochę mam. Coś się zdarzy, drobnego, pojawi się pomysł, mało określony, pomysł na, jak się wydaje, dobry tytuł, ale treści mało. To może i dobrze, że zapomniałem co wymyśliłem w basenie pół godziny temu, bo tytuł miało chwytliwy…

przemijanie, zanikanie informacji

27 kwietnia 2008 | 15:15:06 | Kategorie: Radio, ziewnik, Życie | 3 komentarze | Permalink

Dziś w nocy zmarł kolega szeroko znany w środowisku krótkofalarskim. Nagle, chociaż nie do końca, bo kilkanaście dni temu pojawiły się informacje, że z powodów zdrowotnych rezygnuje z pełnionej funkcji Contest Managera UKF. Czyli osoby rozliczającej zawody. Tydzień temu inny kolega z nim rozmawiał. Może to nie na miejscu wspomnienie, ale stworzył praktycznie doskonałe narzędzie i metodykę, to rozliczania tych zawodów, ale, że było to jego autorskie rozwiązanie, to nikt go raczej na oczy nie widział. Ale nie demonizuję, może uda się go odzyskać.

Pozostaje pytanie, dlaczego akurat piszę o tym na Joggerze, jeszcze tak publicznie? Bo, załóżmy, że ja tak „nagle” odchodzę z tego świata albo jeszcze szybciej. I nagle ziewnik przestaje być aktywny, blip też, zatykają się skrzynki pocztowe, przepadają domeny. Może siostra czytająca to napisałaby jakiś komentarz. Ktoś inny zorientowany dodałby może notkę informacyjną. Przez inne joggery może przewinęłaby się informacja. Niewiele więcej. Haseł nie zna nikt. Koniec. Pewne rzeczy są nie do odzyskania przy niskim nakładzie kosztów. Człowiek ulega zapomnieniu i kończy się pewna epoka.

Puenty nie ma. Nie umiem jej wymyślić.

Andrzeju SP7NJX – fajnie było Cię znać. Przykro, że wspominam o Tobie przy takiej okazji.

« Wcześniejsze wpisy |

lemiel@jabber.wp.pl

nie ma mnie

mail: lemiel na wp.pl