Skrzatowa błogość
11 kwietnia 2012 | 19:57:01 | Kategorie: Skrzaty | Dodaj komentarz | Permalink
Jeden Skrzat już wykąpany, na przewijaku. Jest wycierany, balsamowany (ale nie tak jak Lenin), ubierany i ogólnie dopieszczany. A tymczasem ten drugi w oczekiwaniu na takie przyjemności półleży u mamy na rękach z błogą miną. I wygląda tak, jak sterany życiem facet siedzący w klubie, w głębokim fotelu z cygarem w jednej ręce i szklaneczką whisky w drugiej. Taki z Bonda albo innych angielskich filmów. Uśmiech od ucha do ucha. Głupie skojarzenie, ale jaki budyń w głowie się robi.
lemiel@jabber.wp.pl