Przecudny opis kobiety — podobno
05 marca 2007 | 23:29:30 | Kategorie: komentarze | 40 komentarzy | Permalink
Kolejny komentarz do zapamiętania. Stąd: http://zyciezakare.jogger.pl/2007/03/05/na-co-zwracacie-uwage/#c749725. Podobno dzięki takim wpisom jestem wyjątkowy.
Mimowolnie zwraca się najpierw uwagę na to co jest najlepiej wyeksponowane. Później na konkretne elementy, ale nie mam stałego zestawu.
Oczywiście przy okazji zwraca się uwagę na ubranie, ale ono tylko dodatkiem jest, poprawiającym lub o zgrozo pogarszającym ocenę tego co okrywa.
W zimie, porze płaszczy i długich kurtek będzie to głównie twarz i włosy. I nie ma tak, że zawsze na twarz albo zawsze na włosy. Najczęściej tworzą ten zestaw który się ocenia w całości.
Czy oczy są duże i śmiejące się — bo koloru nie zauważam tak od razu i jest mi on obojętny byle pasował do reszty, jak z reguły jest.
Czy są dołeczki lub wzgórki na policzkach, czy ich nie ma.
Włosy, czy fryzura pasuje do twarzy, a czy są proste, kręcone, długie czy krótkie, to „w komplecie” nie ma znaczenia.
Na biust nie ma co patrzeć, bo to nie on sam przyciąga wzrok, tylko zdobiące i uwypuklające go ubranie — falbanki, koronki, marszczenia. Bo wiadomo, że jak jest za duży, to wręcz odpycha.
Ale pupa i biodra. No tak. Któregoś roku gapiłem się wszędzie tylko na nie. Jeszcze zależy w co odziana, bo niektóre spodnie potrafią zepsuć najlepsze ciało pod nim skrywane, a odpowiedni krój podkreśla to co skrywa, podobnie jak to z biustem jest.
Nogi. Oczywiście. Takie z dobrze zarysowaną łydką, kończącą się wcześniej, niż na kostce. Miewam dosyć widoku jednakowych dżinsów dookoła, a za nogi ubrane w spodnie w kratę dałbym się pokroić. Parę lat temu na jedne dodatkowe konwersacje w szkole językowej przyszła dziewczyna, w krótkiej spódniczce. Nogi miała rewelacyjne, nigdy później takich nie widziałem. W rozmowie powiedziała, że mama powiedziała jej, że należy się chwalić tym, co się ma najlepsze. Ładna też była, miała długie, kasztanowe chyba, włosy, ale nogi to ona miała hipnotyzujące.
Jak jest możliwość obejrzenia obiektu w ruchu, to lekkość poruszania, bardzo dobrze widoczna na schodach i podbieganiu do autobusów, samochodów, itp.
Nie mam jednej cechy, która mnie kręci. Dla każdego obiektu może być inna. Nie wiem co wpiszesz do zestawienia. Trochę nie na temat się rozpisałem.
A i tak nawymyślałem. Wiem, jestem okropny. ;)
Tylko ile zachodu (czasu, pieniędzy) wymaga takie dbanie przez kobiety o siebie, to nie chcę wiedzieć. Chociaż może kiedyś się przekonam bardziej.
lemiel@jabber.wp.pl