Bicykl(7) , Ciuchy(10) , Humor(75) , Jedzenie(36) , komentarze(3) , Kultura(63) , Miniblog(144) , Mozilla(5) , Nauka(18) , Polityka(16) , Praca(12) , Radio(9) , SeaMonkey(2) , Skrzaty(3) , Tech(151) Tylko mebel(32) , Varia(291) , Zabawki(2) , ziewnik(45) , Zwierzaczki(7) , Życie(330) , London story(4)



Jak obudzić psa?

28 września 2011 | 21:15:23 | Kategorie: Varia, Zwierzaczki | 4 komentarze | Permalink

Skutecznie. Z najgłębszego snu.

Wystarczy otworzyć lodówkę i zaszeleścić opakowaniem od sera żółtego albo kabanosów. Oczywiście najlepiej szeleścić przy wyjmowaniu tych pyszności do szybkiego przekąszenia. I wtedy bestia wychodzi z jednego ze swoich schronów, przeciąga się i patrzy na nas przymilnie z wielką prośbą w oczach: „Daj mi jeść. Ja też chcę!” A wtedy tylko Twoja silna wola powstrzymuje Cię przed podzieleniem się z pieseczkiem kawałkiem przekąski.

Prowincjusz

22 września 2011 | 21:32:15 | Kategorie: Życie | 7 komentarzy | Permalink

Dwadzieścia dwa dni temu minął rok jak cichaczem, późnym wieczorem wyprowadziłem się z Warszawy. Półtorej godziny zajęło mi upychanie dobytku do samochodu aż po dach. Po czterech godzinach byłem już w nowym domu. Rozładowywanie zajęło już tylko połowę czasu. Ale w środku nocy można było zastosować inny system transportu, bez oglądania się na podpitych panów „na emeryturze”.

Kilka razy od tego czasu byłem w Warszawie. Przedostatnim razem w kwietniu tego roku. I chyba po najdłuższej przerwie — po pięciu miesiącach w ubiegłym tygodniu. Przyjechałem w porze wieczornego szczytu powrotów z pracy. Cóż robić o tej porze? Wybrałem się na spacer wzdłuż Alei Jerozolimskich i okolic.

I poczułem się jak tytułowy prowincjusz w stylu „Dziewczyny z Mazur”. Niby niewiele, ale jednak to miasto się zmieniło. Bardzo. Bo to odczucie było zbliżone do tego jakie miałem w czasie wizyty w Londynie w 2006. Z perspektywy miejscowości dwadzieścia razy mniejszej i biurowca na wsi, tuż obok pola, z którego właśnie zebrano ziemniaki i nawieziono świeżym obornikiem, był to wręcz szok.

Tu gdzie teraz jestem, jest mi dobrze i nie mam ochoty na zmianę. Przynajmniej nieprędko. Bo inne zmiany czekają w kolejce.

« Wcześniejsze wpisy | | Nowsze wpisy »

lemiel@jabber.wp.pl

nie ma mnie

mail: lemiel na wp.pl