lemiel@jabber.wp.pl

nie ma mnie

mail: lemiel na WP.pl

lemiel



Spirytus

Czy wiecie, że w sklepach praktycznie nie ma spirytusu rektyfikowanego? Jakiś spisek wyczuwam. Bo przecież nagle ludzie nie zaczęli robić hektolitrów nalewek owocowych. I do tego celu pewnie używają takiego kupowanego na bazarze, bo tańszy, z Ukrainy. Odkryłem to przypadkiem, jak chciałem zalać imbir na pępkówkę, ale spirytusu w sklepach niet. Za to wódek od zatrzęsienia. I na dodatek miodówek z cytryną pełno. Co za czasy.

Przedawkowanie środków antydopingowych « | | » Prowincjusz

Komentarze:

1. | occulkot | 28 lipca 2011, 20:46:22 | Permalink

Z ukrainy drozej. Najtaniej lokalnie od dobrego dostawcy obowiazkowo w plastikowej butelce z zoltym korkiem ;).

Sam zaraz sie za przerob ale na razie na lekko - cytrynowka na skorkach.

Ale moze juz niedlugo nastawie na swieta miodowo cytrynowy specjal ktory podczas pracy wylada tak: http://www.flickr.com/photos/occulkot/5984893009/in/photostream

2. | yOSHi314 | 28 lipca 2011, 21:06:18 | Permalink

z kolei w londynie praktycznie nie mozna dostac bułki tartej. spisek przeciwko polakom!

3. | weronika | 28 lipca 2011, 22:09:01 | Permalink

za to samodzielne wykonanie bułki tartej, w przeciwności do spirytusu, jest zupełnie legalne :) i nawet niespecjalnie pracochłonne, koszty też całkiem niewielkie

4. | yOSHi314 | 28 lipca 2011, 22:14:59 | Permalink

zapomnialem dodac, ze pieczywo odpowiednie do wykonania bulki tartej tez ciezko kupic. same slodkie buły i chleb tostowy.

nie ma letko.

5. | weronika | 28 lipca 2011, 22:50:16 | Permalink

import! :D

6. | yOSHi314 | 28 lipca 2011, 22:52:58 | Permalink

przemytnicy mogliby tutaj zweszyc interes. i mielibysmy dealerow bułki tartej na każdym rogu

7. | weronika | 28 lipca 2011, 22:53:45 | Permalink

jestem przekonana, że dałoby się legalnie

8. | yOSHi314 | 28 lipca 2011, 22:58:06 | Permalink

kontrola na granicy FR-UK moglaby wygladać ciekawie dla kogoś importującego >50kg bułki tartej ;)

9. | KP | 29 lipca 2011, 00:54:55 | Permalink

Ależ to by były niesamowite relacje:

100 kg bułki tartej wykryte w tonie granulatu dla kota. Hodowcy kotów wstrząśnięci!

10. | rozie | 29 lipca 2011, 08:23:57 | Permalink

Jak nie rektyfikowany, to Lubelski pewnie jest. W PiP bez problemu były opakowania 100g. Hm, nawet przez net możesz u nich kupić.

11. | l00natyk | 29 lipca 2011, 10:52:34 | Permalink

yOSHi314: nawet w polskich sklepach? W Norn Iron o ile mnie pamiec nie myli to nawet Tesco mialo kiedys ten towar na stanie.

12. | yOSHi314 | 29 lipca 2011, 10:53:22 | Permalink

w niektorych polskich da sie znalezc, ale na ogol pozostaje produkcja z czerstwego pieczywa na wlasna reke.

13. | lemiel | 29 lipca 2011, 11:27:57 | Permalink

Ale setka to nie jest ilość odpowiednia.
Półlitrówek nie ma.
Rektyfikowany, Lubelski, Staropolski, jedno C2H5OH. Słynny przed laty Royal może niekoniecznie.

yOSHi314 - w piekarnianych sklepach fabrycznych są, a tych sporo ostatnio.

Pomysł z przemytem niezły.

14. | lemiel | 29 lipca 2011, 17:53:40 | Permalink

occulkot - a co to dokładnie jest?
Bo moje to po jednej części miodu, cytryny i spirytusu.

15. | occulkot | 29 lipca 2011, 19:17:40 | Permalink

@lamiel: no mniej wiecej tak samo - litr / litr / 2.5kg cytryn ( po obraniu wyjdzie 2) - im dluzej siedzi tym ladne - powyzej 3 miesiecy juz jest brazowe ;). Roznica podstawowa od wiekszosci cytrynowek to to ze zalane sa cale kawalki zamiast soku. Jak sie jeszcze wycisnie na koniec to jest boskie.

16. | Joasia | 31 lipca 2011, 21:21:00 | Permalink

w żabce spokojnie kupisz :)

17. | Kasia | 04 sierpnia 2011, 23:27:20 | Permalink

miodówko-cytrynówkę to ja kiedyś piłam domowego chowu - ale jaka była... jak wchodziła...!;)

Dodaj komentarz:

Możesz używać Markdown bez obrazków.

 

 

 

 code