lemiel@jabber.wp.pl

nie ma mnie

mail: lemiel na WP.pl

lemiel



spoty wyborcze informacyjne PiSu

Polityka rzadko mnie rusza, ale wczoraj i dziś rano przed siódmą w drodze do pracy słyszałem w radiu spot reklamowy PiSu z nowej kampanii wyborczej informacyjnej. Taką o rolniku, którego córka chodziła do złej szkoły i dlatego teraz musi płacić za studia.

I jak dla mnie to bzdura. Po prostu się nie uczyła. Albo nie nadaje się na studia. I pewnie rodzice jej nie pilnowali, żeby się uczyła. W tym wypadku może gonili do pracy w polu, w końcu to 20 ha niby było. W szkole to wiedzę się liże, a uczyć trzeba się w domu. No bo czy w szkole przerobisz wszystkie rodzaje rozwiązań zadań z matmy, wyćwiczy rozwiązywanie równań chemicznych albo przeczyta te wszystkie fajne książki z fizyki lub wkuje na pamięć tą całą historię. O innych przedmiotach nie wspominając. W sumie książki będące i niebędące lekturami też kiedyś trzeba przeczytać. A już napisać wypracowanie z sensem? No ćwiczyć trzeba. Ustawicznie. Ech. Bzdura i tyle. To ta przeróbka też nie dziwi.

W jaki sposób Polska powinna dołączyć do operacji NATO w Libii? « | | » Przedawkowanie środków antydopingowych

Komentarze:

1. | thot22003 | 14 lipca 2011, 21:40:22 | Permalink

szkoła podstawowa to podstawy materiału. szkoła średnia - rozwinięcie tych podstaw (pod warunkiem że ma się ten fundament wiedzy). w liceum czytałam lektury w czasie wakacji (grube książki). Kto powiedział, że w wakacje się tylko leży do góry brzuchem? Matematyka to tez kwestią ćwiczeń. Można zrobić parę przykładów w szkole aby pokazać jak, a reszta do domu. Ja pamiętam w podstawówce, jak dostawaliśmy np 3-4 ćwiczenia gdzie było po 10 przykładów do rozwiązania. Na prawdę dziwi mnie to niezadawanie uczniom zadań, wypracowań, nie robienie dyktand... otem jest taki poziom niski.

2. | Cichy | 14 lipca 2011, 21:51:19 | Permalink

Bzdur w tych spotach jest więcej. Mamy np. gościa, który niby pracuje na trzech etatach - jakim cudem? Trzy etaty to 120 godzin tygodniowo, a cały tydzień to 168 godzin, więc z trudem na spanie by coś zostało, a te etaty musiałyby być w bardzo dziwnych godzinach, żeby dało się je pogodzić.

W kolejnym spocie kobieta się skarży, że ją wyrzucili z pracy, bo zaszła w ciążę - a o ile pamiętam, kobiety w ciąży wyrzucić nie można (przynajmniej od któregoś miesiąca), więc albo ta pani nie zna swoich praw, albo pracowała na czarno. W obu przypadkach pretensje do rządu są cokolwiek nie na miejscu.

Ale co do jednego autorzy tych spotów mają całkowitą rację - żeby znowu dopuścić PiS do władzy, to faktycznie trzeba by mieć sporo odwagi;-).

3. | esej | 14 lipca 2011, 22:43:30 | Permalink

Przeróbka super ! A wszystkie "reklamy" polityczne omijam szerokim łukiem. Bo po co mi to ?

4. | anetka | 21 lipca 2011, 21:21:54 | Permalink

Mnie rozwalił kawałek o babeczce co ma studia prawnicze skończone a na aplikację jej nie stać. A kredyty studenckie/zwykłe (bo mówiła, że ma pracę jako recepcjonistka) to co? Trzeba zainwestować, jak się chce więcej zarabiać.

Babka w ciąży też nie lepsza, do sądu pracy niech idzie - każdy sąd jej przyzna rację i odszkodowanie, jeśli wyrzucono ją jak była w ciąży.

Żenua te spoty.

5. | yOSHi314 | 23 lipca 2011, 08:58:52 | Permalink

no coz, ciemne masy i tak to kupia.

i o to wlasnie chodzi, w koncu jaki wyborca weryfikuje prawdziwosc spotow wyborczych? - niestatystyczny.

Dodaj komentarz:

Możesz używać Markdown bez obrazków.

 

 

 

 code