Łyżwy
W tamtą niedzielę pierwszy raz w życiu jeździłem na łyżwach. Nie wiedziałem czego się spodziewać, poza tym, że będzie podobnie jak na rolkach. Jest podobnie ale i trochę inaczej. Jednak fajnie. A że niedaleko domu jest darmowe lodowisko, to w głowie pojawiła się myśl, że może by tak częściej? Za pierwszym razem wypożyczone łyżwy pogniotły mi nogi, a przy tym darmowym wypożyczalni nie ma, to skoro zabawa się spodobała i nogi mi już raczej nie urosną, to pomyślałem o własnych. Miłym trafem wybrane w sklepie zostały kupione mi na urodziny i dziś odbyły się debiutanckie jazdy. Jest super, na dodatek Słońce opaliło mi twarz. Byle tylko nie był to słomiany zapał…
lemiel@jabber.wp.pl
Komentarze:
To zazdroszczę, u nas ani lodowiska ani zimy.
ja też kiedyś miałam łyżwy na nogach - jeszcze przed rolkami... zabawne to było;)
Zimno tylko, ciut poniżej zera, śniegu niet.
Uwielbiam łyżwy ! Trzeba się wybrać ;] (dziękuję za przypomnienie )
Dodaj komentarz:
Możesz używać Markdown bez obrazków.