Bicykl(7) , Ciuchy(10) , Humor(75) , Jedzenie(36) , komentarze(3) , Kultura(63) , Miniblog(144) , Mozilla(5) , Nauka(18) , Polityka(16) , Praca(12) , Radio(9) , SeaMonkey(2) , Skrzaty(3) , Tech(151) Tylko mebel(32) , Varia(291) , Zabawki(2) , ziewnik(45) , Zwierzaczki(7) , Życie(330) , London story(4)



Kibelek

12 lutego 2011 | 22:22:50 | Kategorie: Kultura, Życie | 2 komentarze | Permalink

Zastanawialiście się kiedyś co jest najbardziej intymną czynnością wykonywaną przez człowieka? Ja kilka razy. Ale wtedy nie znalazłem konsensusu (pomijając to czy to to jest dobre określenie). A w ciągu ostatnich kilku miesięcy doszedłem do niezbitego wniosku, że to są czynności wykonywane na/w kibelku. Pomijając nieco higieniczność/obrzydliwość czynności wydalania, to to jest strzał w dziesiątkę. To nie są już czasy Szwejka, że cała kompania (np. bo równie dobrze może to być pluton) kuca nad dołem rzędem z pasami przewieszonymi na szyi. Łazienka albo w lepszym przypadku osobna toaleta to wtedy strefa zamknięta dla innych.

Łyżwy

12 lutego 2011 | 21:12:36 | Kategorie: Życie | 4 komentarze | Permalink

W tamtą niedzielę pierwszy raz w życiu jeździłem na łyżwach. Nie wiedziałem czego się spodziewać, poza tym, że będzie podobnie jak na rolkach. Jest podobnie ale i trochę inaczej. Jednak fajnie. A że niedaleko domu jest darmowe lodowisko, to w głowie pojawiła się myśl, że może by tak częściej? Za pierwszym razem wypożyczone łyżwy pogniotły mi nogi, a przy tym darmowym wypożyczalni nie ma, to skoro zabawa się spodobała i nogi mi już raczej nie urosną, to pomyślałem o własnych. Miłym trafem wybrane w sklepie zostały kupione mi na urodziny i dziś odbyły się debiutanckie jazdy. Jest super, na dodatek Słońce opaliło mi twarz. Byle tylko nie był to słomiany zapał…

Gdzie ta płodność?

06 lutego 2011 | 00:14:29 | Kategorie: Varia | 19 komentarzy | Permalink

Komentarz Piotra przypomniał mi niedawną rozmowę w męskim gronie po sporej ilości alkoholu i późniejsze jej częściowe analizowanie z osobą płci przeciwnej.

Piotr napisał o kilkuletnim pożyciu opartym na fuksie, bez specjalnego zabezpieczania się, no może w okolicach owulacji jakieś przerywanie. I braku wpadki. A tu na świecie jest nas tak mało. Bo o czym rozmawialiśmy wtedy? O tym, że większość w tym gronie właśnie tak egzystuje, bez specjalnego zwracania uwagi na to jak będzie i czy dziecko będzie. Dziewczyny nie biorą pigułek, prezerwatywy są przecież niewygodne, a jedno i drugie kosztuje. Okazuje się, że z drugiego obozu podobne informacje też dochodzą.

No to co jest grane z tą płodnością? Jest aż tak źle? Po obu stronach barykady? Możliwe. Bo nie chce mi się szukać gdzie czytałem o tym, że z jakością męskiego nasienia jest źle i tylko niewiele procent ejakulatu do czegoś się nadaje. Z drugiej strony pod tamtym wpisem są też komentarze o możliwej nieregularności okresu u kobiet, o którym na paru blogach też kiedyś czytałem. I to wszystko ładnie się składa w całość. Że jest źle. I to całe pieprzenie o odkładaniu prokreacji na później ze względu na pracę jest tylko dyplomatycznym opisem przykrego stanu rzeczywistości. Bo kobiety z obcymi o tym nie rozmawiają, ale w sumie, często dochodzą strzępki, że któraś z nich się leczy w celach rozrodczych. I nie chodzi o doprowadzenie np. uzębienia do porządku. Fora internetowe też są pełne dziewczyn starających się i opisujących swoje boje.

No bo faktycznie wciąż zdarzają się informacje o tych niechcianych ciążach u młodzieży, ale jest ich zdecydowanie mniej. Z drugiej strony w pewnych warstwach społecznych, chociażby tylko medialnie, jest tych dzieci więcej. No i w państwach rozwijających się, czy tzw. trzeciego świata. Psujemy się, a może rozwój techniczny nas psuje? A moze jedzenie? A może leki? A może kosmici nas sterylizują jak w SG-1? Tego nie wiem.

W każdym bądź razie, dziewczyny i chłopaki, jak macie ochotę posłuchać tupotu małych stóp, to zacznijcie się szybciej starać na poważnie, bo potem może być ciężko, a inseminacja i invitro kosztują. O ile oczywiście mają sens. No bo te kilka lat bez wpadki może niekoniecznie oznaczać szczęście.

I ja chyba też powinienem o tym pomyśleć.

Bo ci co nami rządzą tego nie widzą i nie potrafią mocniej zachęcić do zwiększania stanu osobowego Narodu.

« Wcześniejsze wpisy | | Nowsze wpisy »

lemiel@jabber.wp.pl

nie ma mnie

mail: lemiel na wp.pl