łopata do śniegu i mały prześwit
Mieszkasz w bloku i myślisz, że łopata do odrzucania śniegu Ci nie potrzebna, bo gospodarz domu czy inna firma dbająca o czystość odśnieży to co potrzeba. A tu niestety. Wjedziesz niefortunnie na słabo odśnieżony chodnik, zawiesisz się na pryzmie zlodowaciałego śniegu i potem przez dwie godziny wykopujesz ten śnieg z pod samochodu małą metalową łopatką, dwoma deskami i łopatą pożyczoną z garażu od sąsiadów, którzy właśnie wrócili z zakupów. Jutro sam pojedziesz na zakupy po jakąś większą łopatę. Tylko czy będziesz ją woził w bagażniku (jak kolega wożący nowiutki solidny szpadel (sztychówkę)), czy będzie stała w piwnicy, to jeszcze nie zdecydowałeś. Bo teraz jesz pyszną ogórkową. Bo za chwilę trzeba iść spać, by zdrowo przed świtem wstać.
lemiel@jabber.wp.pl
Komentarze:
wozisz w bagażniku - solidny szpadel. pani w tv reklamowała dziś taką plastikową szuflę, ale nawet nie umiała jej trzymać;)
a ja powiem tak: jedziesz rano do pracy 45 minut zamiast 15, śnieg sypie tragicznie, ale dojeżdżasz, parkujesz, w międzyczasie pogoda szaleje, ale na koniec pracy się uspokaja, wychodzisz a tam... zamiast twojego samochodu na parkingu stoi wielki sopel lodu... dobrze, że znalazła się pomoc do odskrobywania i zamki (tudzież drzwi) nie zamarzły;)
i smacznego:)
Ano, chyba ten szpadel będzie konieczny.
I znalezienie zapodzianych gdzieś, nieużywanych łańcuchów.
Padać przestało, mam nadzieję, że do rana już nie będzie, bo mi się skrobać nie będzie chciało, a i może odśnieżą, bo po 21 to ślisko na drodze krajowej było.
A jakby były ciężkie warunki, to zamiast 45 minut, pewnie ze dwie godziny, nawet nie chcę myśleć.
Łopata zawsze się przyda, zawsze mam przy sobie szpadel.
Czasami wjedziesz na bezdroża i mogą cię pożreć dzikie bestie.
Łopata do hurtowego odgarniania śniegu i szpadel na ciężkie, zmrożone wypadki. I w bagażniku, przydaje się w przeróżnych miejscach.
wozisz w bagazniku - nigdy nie wiesz kiedy na zaspe trafisz ;)
Dodaj komentarz:
Możesz używać Markdown bez obrazków.