Drużyna A jest świetna
Wybrałem się do kina tym razem sam. Ale nie byłaby niezadowolona po projekcji. I na te dwie scenki po napisach też byśmy zostali.
Z serialowym oryginałem ma wspólne nazwy, żołnierzy, Lyncha, furgonetkę GMC i muzykę. Oraz Stephena J. Cannella. Historyjka z innej bajki i dobrze. Czołg ze zwiastuna to banalny kawałek i na prawdę w dobie dzisiejszego kina nie jest przesadą, a kończące ten epizod pytanie o kierunek… Masowy wybuch śmiechu. Śmiać się można często i gęsto, a to jednak głównie niezła sensacja (lepsza niż Szklana Pułapka 4 (czy tam inne Die Hard 4)). Akcja się nie wlecze, jest spójna i z sensem. Buźka (nie przetłumaczyli w napisach Face) mógłby grać w nowym „Och Karol” zamiast Adamka, Hannibal nie jest sztabowcem, Murdock pasuje do szpitala jak w K-Pax a BA z długimi włosami i zarostem jest milusi.
Niecałe dwie godziny dobrej rozrywki. I sala była w 1/3 wypełniona pomimo środy i drugiego tygodnia wyświetlania. Jak się DVD pojawi to sobie kupię. Polecam. Dawno takiego fajnego filmu nie oglądałem.
lemiel@jabber.wp.pl
Komentarze:
Myślałem że będzie syf, ale podobało mi się.
Mnie najbardziej rozwalił motyw z Murdockiem kręcącym się na śmigle, nucącycm "You spin me round" :D
Ja też się spodziewałem kichy a zostałem mile zaskoczony.
"You spin me round" Murdocka wymiata :).
No dobra, namówiłeś mnie :) Najwyżej na dvd zaczekam, jak już do kina nie zdążę. A efekty specjalne ważne? Bo mogę też pójść do lokalnego kina i nie wiem czy dużo stracę. :)
A ja byłem zawiedziony.
Do serialu się to nie umywa.
A może do moich wspomnień o serialu?
dekoderek: co to znaczy efekty specjalne? To co widać na ekranie. Film bez matrixowych bijatyk i temu podobnych. Dźwięk był, ale żebym specjalnie zwracał uwagę? Może na początku jak leciały "na Ciebie" rakiety z F22, ale tak to nie kojarzę zwracania uwagi na dźwięki, czyli były dobrze dopasowane.
ajot: no pewnie tak, ale serial był inny, po prostu inny.
Tu liczył się plan, tak jak w nim, podobnie jak plany Egona Olsena. Podstawowe cechy bohaterów były.
I o to chodziło.
Sequelu nie przewiduję, ale nikłe prawdopodobieństwo że będzie jest...
@lemiel, jak byłem w kinie na X-Men: Wolverine, to moje wrażenie było fajny, ale dobrze, że poszedłem do dużego kina z porządnym ekranem i nagłośnieniem, bo bez efektów byłby słaby. Mam do wyboru jechać godzinę w jedną stronę i kupić dwa razy droższe bilety w porządnym kinie, albo obejrzeć w moim mieście. :) Niektóre filmy mają sens tylko w tym pierwszym.
No to duży ekran by się przydał...
Dla mnie to prequel do serialu a nie inna bajka. Na filmie ubawiłem się przednie, ale końcówka moim zdaniem odrobinę przesadzona, jakby komuś zabrakło pomysłów i "próbował na siłę".
To było świetne, ale najbardziej w filmie bawiła mnie akcja jak Murdocka wydostawali ze szpitala, i jak spadali w czołgu.
Murdock na sesji elektrowstrząsów też był niezły. Ale to pewnie nie wszyscy widzieli...
Tak, starczy spoilerów :)
Dodaj komentarz:
Możesz używać Markdown bez obrazków.