Wiedza jest cenna, po raz kolejny
Dziś przy piwie zostałem uraczony informacją odnośnie pewnego „zdarzenia”. Tym razem z czwartego źródła. Delikatnie zmieniło to mój obraz tej całej sytuacji i po czasie pozwoliło się ugruntować w innej, niezwiązanej z tym, decyzji. Pojawiło się też kilka innych, momentami mocno zabawnych, informacji. Czyli, że jest śmiesznie. Nawet bardzo.
Oczywiście to ugruntowuje starą jak świat prawdę, że informacja jest tą najcenniejszą na świecie rzeczą. I warto za nią, pośrednio lub bezpośrednio, zapłacić pieniędzmi, czasem a nawet i zdrowiem (cóż, wątroba…, bo płucami nie zamierzam). I wyjść na zewnątrz za firewall.
lemiel@jabber.wp.pl
Komentarze:
Jakość tego wpisu wskazuje na to, że na jednym piwie się nie skończyło. Zresztą wiadomo, że co takiego jak jedno piwo nie istnieje. Stawiam na cztery ;]
Coś takiego jak cztery piwa w moim mikrokosmosie nie istnieje. Czytaj były dwa.
Natomiast, hmm, nie da się tego jaśniej napisać. Ale może jak coś wymyślę to go przeredaguję.
hmmm... właśnie ustaliłam po raz kolejny, że tv kłamie... ciekawam tych Twoich zaskakujących wieści;)
Aż tak zaskakujące nie były.
No i nie dotyczyły życia publicznego pokazywanego w tv w najlepszym czasie antenowym ;) .
Też nie wierzę za bardzo telewizji.
Napisz więcej. Zainteresował mnie ten temat.
Dodaj komentarz:
Możesz używać Markdown bez obrazków.