Bicykl(7) , Ciuchy(10) , Humor(75) , Jedzenie(36) , komentarze(3) , Kultura(63) , Miniblog(144) , Mozilla(5) , Nauka(18) , Polityka(16) , Praca(12) , Radio(9) , SeaMonkey(2) , Skrzaty(3) , Tech(151) Tylko mebel(32) , Varia(291) , Zabawki(2) , ziewnik(45) , Zwierzaczki(7) , Życie(330) , London story(4)



Ciężkie czasy dla toalet

28 maja 2010 | 13:43:54 | Kategorie: Varia | 19 komentarzy | Permalink

Wyłączą prąd z powodów technicznych albo padnie od jakiejś awarii. Ale komputer Ci działa, sieć jest. Bo masz super hiper wypasione upsy, generatory, zpm, czy cokolwiek innego. Ale oczywiście nie zasilają oświetlenia w toalecie bez okien. I skorzystaj z takiej po ciemku jak nie masz latarki… Na szczęście bywają tacy co ją mają…

esemesowe chomiki

25 maja 2010 | 21:59:21 | Kategorie: Tech, Życie | 4 komentarze | Permalink

Ostatnio odkryłem, że mój telefon jakoś tak nagle zaczął dziwnie wolno działać. Początkowo zrzuciłem to na karb ostatniej aktualizacji oprogramowania, która zepsuła też odbiór GPS. Ale po chwili przyszło otrzeźwienie, że może np. mam za dużo smsów w skrzynce odbiorczej. Sprawdziłem, było 1257. Jakoś dziwnie mi się to skojarzyło z 256 i że pewnie jakiś stos jest przeładowany. No bo wysłanych więcej niż 200 nie można mieć. No to usunąłem ze dwieście — ręcznie — czymś rano w autobusie stojącym w korku trzeba się było zająć. Poprawa szybkości działania telefonu była odczuwalna. I pamiętam, że wcześniej też je już kasowałem, bo pewnie byłoby ich ze dwa tysiące w te osiem miesięcy. Ale po dwóch tygodniach, z kasowaniem części — np. potwierdzeń z blipa, znowu mam prawie 1183…

Ale i tak nie jestem najgorszy. Wczoraj kolega stwierdził, że na początku jak miał ten telefon (z półtora roku, dopisek autora), to był z niego bardzo zadowolony bo był bardzo szybki. Przypomniałem sobie moje usuwane ostatnio smsy i zapytałem ile ich ma. Odparł, że nie wie i gdzie to sprawdzić. Powiedziałem gdzie (jak się otworzy wiadomość do odczytu to pokazuje która to z ilu jest, w Nokii z Symbianem oczywiście). Sprawdził. Trzy tysiące…

Chyba technologia nas przerasta.

Ale bym nie chciał, żeby było ze mną jak z Zawulonem, który opowiadał, że młoda wiedźma pokazała mu taką sztuczkę w telefonie komórkowym, która nazywa się MMS pozwala wysłać zdjęcie na inny telefon…

Do pomocy wezwano żołnierzy

23 maja 2010 | 12:59:02 | Kategorie: Varia | 9 komentarzy | Permalink

Zastanawia mnie skąd? I których? Przecież odkąd nie ma poboru to ich tak niewielu zostało… I czym oprócz ewentualnie mocno sformalizowanej struktury typu rozkazu: rób to i to oraz pewnej ilości sprzętu wodnego. Oczywiście służba Ojczyźnie również ma znaczenie. Ale, właśnie, ale. Bo przypomniał mi się stan alarmowy w czasie mojej służby w Toruniu. Co my moglibyśmy wtedy robić. A w 2001 tej wody było tam zdecydowanie mniej niż jest już teraz, a co dopiero jak zwiększą zrzut z tamy we Włocławku z około 5500 m3 do tych prawdopodobnych 8500 m3? Nie chcę wiedzieć.

odruch obciągania, obciągania bluzeczki

21 maja 2010 | 16:11:10 | Kategorie: Varia | 10 komentarzy | Permalink

W Warszawie i okolicach gorąco mimo nadmiaru wody w Wiśle, na południu chyba chłodniej i o burzach coś czytałem. I właśnie tak gorąco, kurtki i płaszcze w szafach i na wieszakach zostały. Pełno dziewczyn w biodrówkach (to cały czas jest modne?) i w obcisłych ale przykrótkich bluzkach czy koszulkach, które ciągle się ściągają i podwijają. I oczywiście pasek gołej skóry między nimi. Idziesz chodnikiem za takimi, a te co i rusz z jednej czy drugiej strony pociągają te bluzki w dół, bez efektu i racjonalnego wyboru danego kawałka do pociągnięcia.

I geneza tego ruchu obciągającego mnie interesuje. Być może jest to jakiś łuk odruchowy, być może podświadoma potrzeba skromności, może jednak jest zimno, a może jednak ma to przyciągnąć wzrok tego idącego z tyłu bo matka natura nakazuje, a może coś jeszcze? Czyli znowu na pseudo-filozofię mi się zebrało.

Wiedza jest cenna, po raz kolejny

12 maja 2010 | 23:45:12 | Kategorie: Życie | 5 komentarzy | Permalink

Dziś przy piwie zostałem uraczony informacją odnośnie pewnego „zdarzenia”. Tym razem z czwartego źródła. Delikatnie zmieniło to mój obraz tej całej sytuacji i po czasie pozwoliło się ugruntować w innej, niezwiązanej z tym, decyzji. Pojawiło się też kilka innych, momentami mocno zabawnych, informacji. Czyli, że jest śmiesznie. Nawet bardzo.

Oczywiście to ugruntowuje starą jak świat prawdę, że informacja jest tą najcenniejszą na świecie rzeczą. I warto za nią, pośrednio lub bezpośrednio, zapłacić pieniędzmi, czasem a nawet i zdrowiem (cóż, wątroba…, bo płucami nie zamierzam). I wyjść na zewnątrz za firewall.

Koszulka debianowa czyli pozory mylą

11 maja 2010 | 22:10:18 | Kategorie: Varia | 11 komentarzy | Permalink

Miałem dziś ubraną koszulkę z wyhaftowanym logo Debiana. W przerwie obiadowej usiadłem na kanapie z ThinkPadem na kolanach żeby coś tam posprawdzać. Po chwili zagadnął mnie jeden z pozostałych słuchaczy kursu o to jaki mam system na nim. Odpowiedziałem, że Windows XP. A on na to, że ma na swoim ThinkPadzie ma Debiana, ale mu WiFi nie działało i musiał kombinować z binarką od Intela. Pomimo tego, że Debiana widziałem na oczy jakoś z pięć lat temu ostatni raz, to zapytałem czy ma SIDa czy inną wersję. Odparł że stabilną.

To chyba dobrze mówią, że ubranie stanowi człowieka...

Ale muszę się przyznać, że w domu mam Ubuntu 10.04 i nawet działa po stopniowym update z wersji 9.04.

Ślubne prezenty od kolegów z pracy

06 maja 2010 | 23:15:51 | Kategorie: Varia | 9 komentarzy | Permalink

Dziś wręczaliśmy koledze parowar. Poprzedniemu rok temu ekspres do kawy. Poprzedniemu nie pamiętam. Kilka lat temu koleżance odkurzacz. I jakbym planował ślub to bym się musiał solidnie zastanawiać co by nam się przydało...

« Wcześniejsze wpisy | | Nowsze wpisy »

lemiel@jabber.wp.pl

nie ma mnie

mail: lemiel na wp.pl