lemiel@jabber.wp.pl

nie ma mnie

mail: lemiel na WP.pl

lemiel



Szybki wypad na rosół czyli szybki klient

Dziś na obiad była nielubiana przeze mnie kalafiorowa, to tylko drugie danie po dniu pełnym aktywnego wypoczynku to było zbyt mało. A jako, że rosołu dawno nie jadłem, to przy okazji wieczornego wypadu do aquaparku postanowiłem zahaczyć o jakąś jadłodajnię, w której takowy będę mógł zjeść. Ograniczenie terytorialne - Krupówki. Pierwsza karczma, trochę ludzi w niej, siadamy przy wolnym stoliku najbliżej wejścia. Przez pięć minut nikt nie podchodzi, a dwie kelnerki się kręcą, jedna nawet stoi dwa metry od nas i się patrzy. Kapela przygrywa. Rosół w menu po 7,50 - no nie jest to najtaniej, ale drogo też nie, w sumie. Wychodzimy. Ze sto metrów dalej następna karczma - „Bacówka”. Miejsc jakby więcej, kapela też przygrywa. Pytam pani czy w menu jest rosół. Jest. Zamawiam. Po dwudziestu sekundach inna pani przynosi. Proszę od razu o rachunek, po chwili też jest. Oczywiście jem ten rosół, bo dobry. Nie czuć w nim za dużo glutaminianu sodu. Okazuje się być o jedną trzecią droższy, ale jego ilość też nie jest miniaturowa. Pani za szybką obsługę dostaje napiwek (oczywiście adekwatny do ceny potrawy, bo bez przesady jednak). Zjadłem i wychodzimy. Zastanawiamy się z „Jane”, czy nie byłem w tej karczmie najkrócej przebywającym klientem, bo pięć minut to nie trwało…

Pogrzeb IE6, korporacje, Google i płacz użytkowników? « | | » Bo w Warszawie są lepsze baseny

Komentarze:

1. | Kasia | 06 marca 2010, 22:38:19 | Permalink

"Bacówka" nie jest najtańsza chyba...;) było zapytać - poleciłabym ze trzy fajne knajpki, choć nie wiem, czy dwie z nich działają poza sezonem...

2. | lemiel | 06 marca 2010, 22:40:11 | Permalink

Tania nie jest, ale na jedną zupę można zajrzeć ;)

3. | lemiel | 06 marca 2010, 22:40:54 | Permalink

W sumie, na jeden obiad w sezonie też mnie stać...

4. | Kasia | 06 marca 2010, 22:43:07 | Permalink

albo na rozpustę, jak pogoda nie sprzyja;) obadajcie w wyższej partii Krupówek knajpkę "Przy Foluszowym Potoku" - wchodzi się w podwórko przez bramę - albo taką drewnianą chatę na samym dole pod Gubałówką - przy Kościeliskiej w stronę ronda kawałek... trzecia mini-knajpka na pewno sezonowa była, domowe obiady takie - też w bramie;) no i są jeszcze dwie fajne, ale to już przy Drodze na Bystre, trochę daleko od Krupówek;)

5. | lemiel | 06 marca 2010, 22:44:09 | Permalink

To już następnym razem raczej - może nie zapomnimy...

6. | anetka | 07 marca 2010, 20:00:13 | Permalink

polecam włoską knajpkę w połowie krupówek, fajne spaghetti mają

7. | Kuba | 01 stycznia 2012, 15:20:48 | Permalink

ODRADZAM - PRZY FOLUSZOWYM POTOKU, nie sugerujcie się ceną (ja popełniłem ten błąd), jedzenie jest fatalne, dostałem żurek przesolony i przepieprzony, drugie danie w mizernej porcji, ziemniaki miały być opiekane a były spalonej, kotlet w smaku jak podeszwa buta. Konkluzja po posiłku lepiej zjeść drożej, ale smaczniej.
Byłbym zapomniał, w cukiernicy była sól.

Dodaj komentarz:

Możesz używać Markdown bez obrazków.

 

 

 

 code