Szybki wypad na rosół czyli szybki klient
Dziś na obiad była nielubiana przeze mnie kalafiorowa, to tylko drugie danie po dniu pełnym aktywnego wypoczynku to było zbyt mało. A jako, że rosołu dawno nie jadłem, to przy okazji wieczornego wypadu do aquaparku postanowiłem zahaczyć o jakąś jadłodajnię, w której takowy będę mógł zjeść. Ograniczenie terytorialne - Krupówki. Pierwsza karczma, trochę ludzi w niej, siadamy przy wolnym stoliku najbliżej wejścia. Przez pięć minut nikt nie podchodzi, a dwie kelnerki się kręcą, jedna nawet stoi dwa metry od nas i się patrzy. Kapela przygrywa. Rosół w menu po 7,50 - no nie jest to najtaniej, ale drogo też nie, w sumie. Wychodzimy. Ze sto metrów dalej następna karczma - „Bacówka”. Miejsc jakby więcej, kapela też przygrywa. Pytam pani czy w menu jest rosół. Jest. Zamawiam. Po dwudziestu sekundach inna pani przynosi. Proszę od razu o rachunek, po chwili też jest. Oczywiście jem ten rosół, bo dobry. Nie czuć w nim za dużo glutaminianu sodu. Okazuje się być o jedną trzecią droższy, ale jego ilość też nie jest miniaturowa. Pani za szybką obsługę dostaje napiwek (oczywiście adekwatny do ceny potrawy, bo bez przesady jednak). Zjadłem i wychodzimy. Zastanawiamy się z „Jane”, czy nie byłem w tej karczmie najkrócej przebywającym klientem, bo pięć minut to nie trwało…
lemiel@jabber.wp.pl
Komentarze:
"Bacówka" nie jest najtańsza chyba...;) było zapytać - poleciłabym ze trzy fajne knajpki, choć nie wiem, czy dwie z nich działają poza sezonem...
Tania nie jest, ale na jedną zupę można zajrzeć ;)
W sumie, na jeden obiad w sezonie też mnie stać...
albo na rozpustę, jak pogoda nie sprzyja;) obadajcie w wyższej partii Krupówek knajpkę "Przy Foluszowym Potoku" - wchodzi się w podwórko przez bramę - albo taką drewnianą chatę na samym dole pod Gubałówką - przy Kościeliskiej w stronę ronda kawałek... trzecia mini-knajpka na pewno sezonowa była, domowe obiady takie - też w bramie;) no i są jeszcze dwie fajne, ale to już przy Drodze na Bystre, trochę daleko od Krupówek;)
To już następnym razem raczej - może nie zapomnimy...
polecam włoską knajpkę w połowie krupówek, fajne spaghetti mają
ODRADZAM - PRZY FOLUSZOWYM POTOKU, nie sugerujcie się ceną (ja popełniłem ten błąd), jedzenie jest fatalne, dostałem żurek przesolony i przepieprzony, drugie danie w mizernej porcji, ziemniaki miały być opiekane a były spalonej, kotlet w smaku jak podeszwa buta. Konkluzja po posiłku lepiej zjeść drożej, ale smaczniej.
Byłbym zapomniał, w cukiernicy była sól.
Dodaj komentarz:
Możesz używać Markdown bez obrazków.