lemiel@jabber.wp.pl

nie ma mnie

mail: lemiel na WP.pl

lemiel



Przepis na pyszne, prawdziwie slołfudowe jedzenie

Kromka chleba ze śmietaną i cukrem jest pyszna. Proste, zdrowe i pożywne jedzenie. Na dodatek jakie ekologiczne, czysta odmiana od fastfoodów. Ale jak to zrobić? Tak z niczego trochę trudne. A na dodatek, żeby było zdrowe, to trzeba się trochę napracować.

Zacznijmy od śmietany. Dobra, czyli swojska. Z własnego mleka. A własne mleko to oczywiście własna krowa. Ale nie będziemy kupować pierwszej lepszej krowy. Wyhodujemy własną.

Ale żeby móc ją hodować, to przydałoby się jakieś gospodarstwo. Kupujemy takie małe. Dom, budynki gospodarcze i około 3 ha ziemi. I już mamy miejsce na krówkę, bo i stajnia jest i pastwisko - przeznaczymy na nie jeden z trzech hektarów.

Kupujemy jałówkę. Czekamy aż podrośnie na tyle, żeby zaprowadzić ją do byka albo byka przyprowadzić do niej. Udało się, będzie cielątko. Czyli z cielęciem będzie już też mleko. Doimy krowę. Potrzebne będzie czyste wiadro na mleko, wiadro z czystą ciepłą wodą, ręcznik i stołeczek. Przystawiamy stołeczek do krowy, siadamy na nim, czystą wodą myjemy wymiona. I jak już umyliśmy i wytarliśmy, to podstawiamy wiadro i rytmicznymi ruchami wyciskamy mleko. A jak jest mleko, to i śmietana, którą z niego zbierzemy. A ze śmietanki można ewentualnie ubić masło jak będziemy jej mieć za dużo ;)

Ale potrzebny nam jeszcze chleb. Na drugim hektarze siejemy pszenicę. Uprzednio go nawożąc, najlepiej oczywiście naturalnie - w końcu mamy krowę - azotem, fosforem i potasem. Potrzeba ze 250 kilogramów ziarniaków. Zbierzemy 25-30 kwintali (2500-3000 kilogramów). Wystarczy na duużo chleba. Zmielimy ziarniaki i będzie mąka. Drożdże na zaczyn można kupić w sklepie.

Ale skoro chleb ma by jak najbardziej naturalny, to nie można używać tych dziwnych wynalazków automatycznie wyrabiających ciasto i pieczących chleb. Do wyrobienia ciasta trzeba użyć dzieży. Do pieczenia chleba należy wymurować piec chlebowy! A w piecu palić tylko drzewem bukowym z własnoręcznie zbieranych w lesie (po uzyskaniu wcześniej zgody leśniczego) suchych gałęzi.

No tak, a cukier? Nie może przecież być z melasy z buraka cukrowego. Musi być z trzciny cukrowej. Na jej uprawę przeznaczymy trzeci hektar - nie muszę dodawać, że powinien on być w tropikach. Na posypanie kromki chleba ze śmietaną wystarczy. Siejemy, po 11-24 miesiącach zbieramy. Przepuszczamy łodygi i liście przez prasy. Uzyskany sok podgrzewamy i poddajemy defekacji wapnem. Odparowujemy wodę, afinujemy i saturujemy mlekiem wapiennym i ditlenkiem węgla (a co!) lub kwasem fosforowym. Odbarwiamy za pomocą węgla aktywnego i możemy już krystalizować przez odparowanie wody i suszenie. I już mamy kryształki na chlebek.

Czyli bierzemy kromkę świeżo upieczonego chleba, dając mu tylko ostygnąć, polewamy śmietanką zebraną z odstanego mleka z poprzedniego udoju. Sypiemy wysuszonymi kryształkami cukru.

Ilość porcji: dwie.
Ilość kalorii: a kto by się przejmował.
Czas przygotowywania: pomijalny, bo co to są w końcu dwa lata na uprawę trzciny albo wyhodowanie krowy.
Smak: niezapomniany.

Ale żeby ten smak był jeszcze lepszy to skrapiamy wszystko bulionetką Knorra. Wołową, w końcu mleko od krowy jest.

Nie pomyślałem żeby dopisać, że ten wpis jest pozytywnie dedykowany przez ostatnie zdanie niejakiej Maire…

fenomen magdusi « | | » Ona nie jest moją rywalką

Komentarze:

1. | esej | 20 lutego 2010, 23:00:12 | Permalink

I tak sobie myślę, jak to dobrze, że ta kromka chleba ze śmietaną i cukrem nie krzyczy do mnie :P

2. | lemiel | 20 lutego 2010, 23:01:32 | Permalink

Ja głodny jestem po napisaniu tego. Wczoraj jak wymyślałem, to taki nie byłem...

3. | esej | 20 lutego 2010, 23:02:16 | Permalink

no co Ty! o tej porze się nie je !

4. | lemiel | 20 lutego 2010, 23:03:22 | Permalink

E tam się nie je, Z ssaniem w żołądku nie da się zasnąć.

5. | esej | 20 lutego 2010, 23:04:19 | Permalink

Nie można się doprowadzić do tego stanu. Poważnie ;)

6. | lemiel | 20 lutego 2010, 23:05:31 | Permalink

Ano, ale co zrobić jak nie wyszło ;) Jakaś drobna przekąska będzie musiała załatwić sprawę...

7. | esej | 20 lutego 2010, 23:05:55 | Permalink

drobna!

8. | lemiel | 20 lutego 2010, 23:07:51 | Permalink

Lodówkę mamy dobrze zaopatrzoną :D - coś się znajdzie.

9. | esej | 20 lutego 2010, 23:09:03 | Permalink

drobne, lekkie, żeby potem można było spać ;)

10. | lemiel | 20 lutego 2010, 23:11:49 | Permalink

Kanapka z solonym masłem, szynką i ogórkiem kiszonym popita kwasem chlebowym myślę załatwi sprawę. Bo śmietany odpowiedniej na chleb nie mamy... Niestety nie mamy gdzie hodować krowy - :DDD

11. | esej | 20 lutego 2010, 23:13:50 | Permalink

Smacznego... ;)

12. | lemiel | 20 lutego 2010, 23:14:24 | Permalink

Dziękuję.

13. | remiq | 20 lutego 2010, 23:23:32 | Permalink

“If you want to make an apple pie from scratch, you must first create the universe.”

14. | lemiel | 20 lutego 2010, 23:24:33 | Permalink

Przepraszam za brak dalekosiężności i wynikający z tego ograniczony horyzont...

15. | lemiel | 20 lutego 2010, 23:25:01 | Permalink

Ale jak człowiek głodny, to wiesz... Mocno upraszcza.

16. | Krystek | 21 lutego 2010, 01:25:50 | Permalink

Żeby wyhodować krowę należy zainstalować aplikację FarmVille. Potem dopiero można cieszyć się kromką z masłem domowej roboty.

17. | _DooM | 21 lutego 2010, 07:27:36 | Permalink

A na obiad, młode ziemniaki posypane koperkiem i zimne zsiadłe mleko do tego:)

18. | ... | 21 lutego 2010, 12:08:27 | Permalink

...nie mówię, że krowy w stajni przetrzymać się nie da, ale dla precyzji słowa oraz uświadomienia miastowych radzę użyć nazwy: obora ;)

19. | Ika | 21 lutego 2010, 15:06:11 | Permalink

... Też chciałam się przyczepić, ale przypomniało mi się, że na wakacjach w gospodarstwie agroturystycznym krowa stała właśnie w stajni, obok koni, bo stara obórka się rozpadła a nowej jeszcze nie zbudowano ;-)

a co do FarmVille to spokojnie tam można hodować trzcinę cukrową itp, a całość procesu trwa najwyżej kilka dni ;-)

20. | weronika | 21 lutego 2010, 15:15:32 | Permalink

i zjesz taki prawie prawdziwy chleb z prawie prawdziwą śmietaną i zupełnie nieprawdziwym cukrem :D smacznego!

21. | lemiel | 21 lutego 2010, 15:37:39 | Permalink

Obora, stajnia - dla mnie to wszystko jedno. Mimo, że ze wsi jestem. I podobno nawet w gospodarstwie domowym krowa była, ale to chyba jeszcze w czasach jak mnie nie było i w całkiem innej lokalizacji...

A co do FarmVille - nie mam, nie mam też Facebooka - 75 milionów graczy może się mylić ;)

22. | Piotr Szymczak | 21 lutego 2010, 18:07:16 | Permalink

@_DooM ummm i najlepiej wczesną wiosną
@ ... krowy oczywiście w oborze :)
@lemiel Ech jak Ty nie miałeś krowy to "co Ty wiesz o dojeniu" :). A tak poważnie to taka świeża sietanka, z takich chlebem wypiekanym w słomianej formie to bajka, ale nawet na mojej wsi już niestety nie do "dostania". A mleko tylko z dojarki :)

BTW Bardzo fajnie się czytało

23. | lemiel | 21 lutego 2010, 21:09:47 | Permalink

Ale w okresie który pamiętam (czyli ze 20-25 lat temu) ciotka miała krowę pasącą się ze trzydzieści metrów od domu i bywało, że w południe była tam dojona, była okazja się przyjrzeć.
I takie dojone mleko też piłem.
A co do chleba... Babcia piekła, w piecu chlebowym. Ale babci już nie ma, pieca i domu też. W piekarniku to nie to samo...

24. | wikiquotes | 22 lutego 2010, 09:34:04 | Permalink

Remiq mnie ubiegł. :-) Ale!

http://www.flickr.com/photos/neven/107224599/

25. | smakoszxd | 25 sierpnia 2010, 10:15:24 | Permalink

ja polecam chleb z masłem i kucharkiem
(jezeli nie ma kucharka to moze byc sól)

Dodaj komentarz:

Możesz używać Markdown bez obrazków.

 

 

 

 code