lemiel@jabber.wp.pl

nie ma mnie

mail: lemiel na WP.pl

lemiel



Chwaląc czapkę, autystycznie

Masz znajomą, albo dwie, bliskie, ale tak nie do końca takie od pełnego serca. Wiecie, do kradzenia koni. Oczywiście masz też innych znajomych. Takich od serca i takich zwyczajnych. Jedna z tych dwóch znajomych kupuje sobie zimową, białą, „futrzaną” czapę z odstającymi „króliczymi” uszami. Tej drugiej znajomej się ona bardzo podoba, prawdopodobnie miała wpływ na jej zakup. Ta czapka prawdopodobnie pasowałaby do bikejek, ale tych nie stwierdzono, a czarne, nawet błyszczące to nie to samo. Reszcie wspólnych znajomych ona się już tak nie podoba, podobnie Tobie. Czapy oczywiście nie widziałeś, ale wiesz jak to wygląda i z czym się kojarzy.

I bach, pewnego dnia, w lekko (no, minus dzisięć) trzaskający mróz, znajoma przybyła w odwiedziny. Po wizycie wychodzi, ubiera się, zauważasz czapę, mówisz: „O jaka fajna czapka.” Zauważasz, że się uśmiechnęła. Reszta otoczenia jest zdziwiona pochwałą, ale co tam, każdemu trzeba dać trochę przyjemności. A właśnie, zdziwione otoczenie też powinno mieć przyjemność, byle sarkazm wyczuło…

I czy w ten sposób można powiedzieć, że jesteś dwulicową osobą? Czy jednak, że jesteś sprawiedliwy, bo tylko dzielisz „sprawiedliwie” dar uśmiechu…?

A może tak inną drogą. Skrytykuję kogoś publicznie, osobę lub grupę, nie podając oczywiście personaliów tudzież innych nazw własnych i niewłasnych, czyli jakbym krytykował wszystkich. Bo przecież to takie proste. Bo oni są grubi, a ja szczupły, bo oni są głupi, a ja mądry, bo oni zważają na konwenanse, a ja sprawiam wrażenie, że nie zważam. I tak dalej. I tu kurde głupia niespodzianka, bo przypadkiem, znajomi też to usłyszeli, przeczytali, ktoś im „doniósł”. I wzięli to coś do siebie. I ja, „doskonały”, wcale nie jestem taki doskonały, jestem zdziwiony, że to zrobili. Nie u każdego dostrzegam belkę w oku, tylko u tego co mi pasuje, a tymczasem, większość takie belki we własnych oczach dostrzega i na zarzuty reaguje. Czyli pewnie przewraca mi się w głowie, bo jestem nienormalny, a oni są normalni. Taki swoiście autystyczny.

Nadgodziny w kosmosie « | | » fenomen magdusi

Komentarze:

1. | Kasia | 03 lutego 2010, 22:15:09 | Permalink

mówiłam Ci już, że jesteś mistrzem szyfrowania? to jesteś... ale coś jest w tym, co napisałeś;)

2. | lemiel | 03 lutego 2010, 22:16:43 | Permalink

E tam, przecież to oczywiste. :)

3. | Kasia | 03 lutego 2010, 22:23:31 | Permalink

a - i nauczyłam się nowego słowa... bikejka. ale przyda mi się;)

4. | Cachotterie | 03 lutego 2010, 22:41:43 | Permalink

I teraz przez Ciebie zaczęłam się zastanawiać czy te wszystkie "fajne nauszniki" to też takie komentarze jak Twój ;)
A tak poważniej (ale tylko ciut). Moje futrzaste nauszniki są całkowicie obciachowe i takie właśnie mają być. Trzeba czasem sobie w życiu trochę dystansu zafundować, czegoś nie z tej parafii, czegoś wyrywającego choć na moment z codziennej rutyny. Póki mnie policja i antyterroryści ścigać nie zaczną, zamierzam zawsze zachować w sobie coś ze zwariowanego dzieciaka.
A jeśli chodzi o Twój dylemat, to jeśli Twoja znajoma jest choć cokolwiek podobna do mnie, to czego bysś nie powiedział (albo w ogóle nie powiedział nic) to najpewniej będzie jej zwisać - bo ta czapa to dla siebie, nie dla otoczenia jest.
Nie filozuj za dużo ;) [filozuj zamierzone]

5. | yoshi314 | 03 lutego 2010, 22:42:14 | Permalink

w zyciu trzeba miec wiele twarzy, na kazda mozliwa okazje.

a krytykowanie innych jest u nas norma, wiec raczej pozostaje sie do tego przyzwyczaic. raz ty kogos, inny raz ktos ciebie.

6. | lemiel | 04 lutego 2010, 07:44:59 | Permalink

To nie dylemat, raczej nieco podkoloryzowana rzeczywistość. W obu przypadkach.

A nauszniki są fajne, ale jak się nie spędza pół doby na allegro, to tu ciężko je kupić...

7. | Cachotterie | 04 lutego 2010, 09:24:57 | Permalink

Serio? Hmm, może powinnam rozkręcić biznes zatem - sprowadzanie nauszników do Polski ;)
Ja kupiłam w jakimś sklepie z górskimi artykułami - mieli trochę takich bardzo ciepłych czapek, w stylu rosyjskim też (z klapkami na uszy) ale wyglądałam w tym przekomicznie, więc padło na nauszniki. Zresztą one są mniej inwazyjne dla fryzury a też grzeją w uszka ;)

Dodaj komentarz:

Możesz używać Markdown bez obrazków.

 

 

 

 code