podryw
Smaruję wafle masą krówkową, oglądam połową oka „Pamięć absolutną" z gubernatorem Kalifornii i Sharon Stone. I zastanawiam się, jakbym się zachował, gdyby mnie podstawiono taką wysportowaną blondynkę by mnie podrywała. Tylko zastanawiam się po co — co ktoś ode mnie by mógł chcieć? Tajnym agentem o posturze herosa też przecież nie jestem.
lemiel@jabber.wp.pl
Komentarze:
pewnie bys ja poczestowal waflem. interpretacja wedle uznania.
a może właśnie ta postura byłaby Twoim atutem w pracy agenta?;)
Zależy co bym miał robić jako ten agent? ;)
jak to co ? wiecej wafli.
perpetuum mobile?
raczej cos w stylu samospelniajacej sie przepowiedni
Cóż, wafle są dobre. Może być!
Pewnie byś uciekł:D
To by było zbyt drastyczne, wiesz. ;)
Dodaj komentarz:
Możesz używać Markdown bez obrazków.