naturalny budzik
Noc z niedzieli na poniedziałek. (No, z 25 na 26, chociaż może z 25 na całkiem inny dzień.) Jak co tydzień prawie. Krótka. Budzi mnie jakiś ruch, chyba psa w nogach. I takie jakby jego piśnięcie (tak jak psy robią). Podnoszę głowę, patrzę, a on tuż przy mojej twarzy. Z takim proszącym wyrazem mordki. pomyślałem, że pewnie potrzebuje na „spacer”. No to wstaję. Pierwsze co robię, to sprawdzam zegar. 4:50. Podejrzane. Sprawdzam drugi, na telefonie, ten co mnie miał obudzić o 4:50 właśnie. Nic nie widać, nie reaguje na naciskanie klawiszy, rozkładanie klawiatury (E75). Telefon wisi. Patrzę na zegarek - wskazówki na 5:54 (nie przestawiony i spieszy 3 minuty). Idę zerknąć gdzie pies. Słodko śpi na mojej poduszce i nigdzie nie chce iść. Co jest grane - był zatroskany, że nie wstanę na pociąg i miejscówka w IC przepadnie? Fajne zwierzę. Zadbało o mnie… Ale podejrzane to bardzo. Nie pozostaje nic innego tylko ubrać się, zjeść serek z Piątnicy z dodatkiem domowego dżemu wiśniowego, umyć zęby i udać się w drogę do pracy.
A telefon zaczął działać po 4 restartach z wyjmowaniem baterii i po podłączeniu kabla USB w pracy dopiero, po kilku godzinach. Niedobra Nokia, niedobra. Jak ruszył to oczywiście chciał odgrywać alarm z 4:50, ale to trochę musztarda po obiedzie.
lemiel@jabber.wp.pl
Komentarze:
co za zwierz :]
Bohater. Gdyby był pożar, uratował by Ciebie i z powrotem położyłby się spać. :)
może po prostu chciał przejąć pościel i budził Cię, żebyś mu zwolnił miejsce :]
Walkę o miejsce koło mnie w łóżku wygrał mąż. Kocica już nie przychodzi, nawet gdy jestem w nim sama. ;(
straszne zazdrośniki z tych zwierząt
Teraz śpi w wnnie. W tej chwili. :)
nie ma nic wygodniejszego? :D (i mówisz, jak rozumiem, o kotce, nie o mężu :) )
Moje drogie, wiecie, z dziewczyną ustaliliśmy później, że spał tam, bo lubi mój zapach ;)
no fajny psiur ;) Opiekunczy.
Mnie dzis o 5 obudzil Erwin - czytal ksiazke o linuksie, a raczej chcial wydrapac z jakiegos rozdzialu literki ;)
Dobrym budzikiem są też szczurki - w szczególności, gdy zostawi się w pobliżu gazetę, którą będą w stanie w magiczny sposób wciągnąć do klatki. ;-)
Zauważyłam, że kotka lubi pustą wannę. Często leżała tez w zlewie, gdy wannę zajmowałam ja, się kąpiąc.
Dodaj komentarz:
Możesz używać Markdown bez obrazków.