lemiel@jabber.wp.pl

nie ma mnie

mail: lemiel na WP.pl

lemiel



no jak on mógł

Środek nocy, cisza w eterze, udajemy się na zasłużony odpoczynek, pompujemy materace i temu podobne. Jeden materac miał dobrej klasy automat pompujący. Na dodatek był dość szeroki.

Kolega proponuje: „To może się zmieścimy na nim we dwóch? Nie będziesz musiał dmuchać.
A ja na to: „Wiesz, musielibyśmy spać na łyżeczkę.
On w śmiech i wymówił te okrutne słowa : „Na łyżeczkę! Głodnemu chleb na myśli.

No jak on mógł! :D

o czym by tu napisać na blogasku « | | » No bo wiesz…

Komentarze:

1. | esej | 05 października 2009, 21:46:25 | Permalink

I co było dalej :>

2. | lemiel | 05 października 2009, 21:51:11 | Permalink

Napompowałem drugi materac... I tamtej nocy spałem sam.

3. | esej | 05 października 2009, 21:51:30 | Permalink

uff ;)))

4. | weronika | 06 października 2009, 09:40:56 | Permalink

a tak się zapowiadało :]

5. | echo90 | 06 października 2009, 14:19:16 | Permalink

ale kiedyś... :)

6. | lemiel | 06 października 2009, 22:32:40 | Permalink

Kiedyś to można pojechać te parę kilometrów, by tylko przespać kilka godzin w pobliżu bardziej odpowiedniego ciała, czyli, Weroniko, niestety, faceci odpadają...
Esej, no, ufff.

:D

7. | BeteNoire | 07 października 2009, 21:36:47 | Permalink

Kolejne prowo, Lemiel? Cienko, cienko, łatwo Cię przejrzeć, gejku :P

8. | lemiel | 07 października 2009, 21:45:33 | Permalink

No widzisz. A tak się staram dobrze maskować. I kolejny mnie rozgryzł... :(

9. | BeteNoire | 07 października 2009, 21:45:56 | Permalink

Ej, ej! Tylko bez gryzienia, ok? :D

10. | weronika | 07 października 2009, 21:46:17 | Permalink

no wiesz, misia sam pokazałeś - widocznie chciałeś się ujawnić :) (albo podświadomie - po prostu musiałeś)

11. | lemiel | 07 października 2009, 21:48:24 | Permalink

No bez masochizmu... A miś... Fajny jest. Prawie tak fajny jak mój żywy misio ;)

12. | BeteNoire | 07 października 2009, 21:50:40 | Permalink

A ja swojego wyrzuciłem ostatnio, to znaczy, że zdradziłem Lambdę? :(

13. | weronika | 07 października 2009, 21:51:51 | Permalink

sam to powiedziałeś :> a w ogóle, jak można wyrzucić misia?

14. | BeteNoire | 07 października 2009, 21:52:43 | Permalink

Normalnie, zakurzony był i kojarzył mi się źle. Już parę takich wyrzuciłem. Nie wiem czemu kobiety są tak głupie, że dają facetowi to co same chciałyby otrzymać.

15. | lemiel | 07 października 2009, 21:53:13 | Permalink

Myślę że nie, chociaż w sumie, nie orientuję się w statutowych zapisach, ale jednak powinieneść dalej czuć się wśród lambdowiczów jak w domu.

16. | lemiel | 07 października 2009, 21:54:45 | Permalink

Wiesz, mam takiego misia, którego ostatnio znalazłem na "zapomnianej szafie" i muszę go wyprać. Bo dwadzieścia parę lat temu był mi dobrym nocnym stróżem...

17. | BeteNoire | 07 października 2009, 21:57:59 | Permalink

To lekarz tak zalecił? :D

18. | lemiel | 07 października 2009, 21:59:05 | Permalink

Tak, między kolejnymi kieliszkami whiskey, którymi się raczyliśmy.

19. | BeteNoire | 07 października 2009, 21:59:43 | Permalink

Każdy ma swoje hobby :-)
Btw. co to za whiskey była?

20. | weronika | 07 października 2009, 21:59:50 | Permalink

a misio też pił?

21. | lemiel | 07 października 2009, 22:02:28 | Permalink

Ballantine's - naoglądał się Vabanku.

Misio nie - jeszcze by przeciekał...

Dodaj komentarz:

Możesz używać Markdown bez obrazków.

 

 

 

 code