no jak on mógł
Środek nocy, cisza w eterze, udajemy się na zasłużony odpoczynek, pompujemy materace i temu podobne. Jeden materac miał dobrej klasy automat pompujący. Na dodatek był dość szeroki.
Kolega proponuje: „To może się zmieścimy na nim we dwóch? Nie będziesz musiał dmuchać.”
A ja na to: „Wiesz, musielibyśmy spać na łyżeczkę.”
On w śmiech i wymówił te okrutne słowa : „Na łyżeczkę! Głodnemu chleb na myśli.”
No jak on mógł! :D
lemiel@jabber.wp.pl
Komentarze:
I co było dalej :>
Napompowałem drugi materac... I tamtej nocy spałem sam.
uff ;)))
a tak się zapowiadało :]
ale kiedyś... :)
Kiedyś to można pojechać te parę kilometrów, by tylko przespać kilka godzin w pobliżu bardziej odpowiedniego ciała, czyli, Weroniko, niestety, faceci odpadają...
Esej, no, ufff.
:D
Kolejne prowo, Lemiel? Cienko, cienko, łatwo Cię przejrzeć, gejku :P
No widzisz. A tak się staram dobrze maskować. I kolejny mnie rozgryzł... :(
Ej, ej! Tylko bez gryzienia, ok? :D
no wiesz, misia sam pokazałeś - widocznie chciałeś się ujawnić :) (albo podświadomie - po prostu musiałeś)
No bez masochizmu... A miś... Fajny jest. Prawie tak fajny jak mój żywy misio ;)
A ja swojego wyrzuciłem ostatnio, to znaczy, że zdradziłem Lambdę? :(
sam to powiedziałeś :> a w ogóle, jak można wyrzucić misia?
Normalnie, zakurzony był i kojarzył mi się źle. Już parę takich wyrzuciłem. Nie wiem czemu kobiety są tak głupie, że dają facetowi to co same chciałyby otrzymać.
Myślę że nie, chociaż w sumie, nie orientuję się w statutowych zapisach, ale jednak powinieneść dalej czuć się wśród lambdowiczów jak w domu.
Wiesz, mam takiego misia, którego ostatnio znalazłem na "zapomnianej szafie" i muszę go wyprać. Bo dwadzieścia parę lat temu był mi dobrym nocnym stróżem...
To lekarz tak zalecił? :D
Tak, między kolejnymi kieliszkami whiskey, którymi się raczyliśmy.
Każdy ma swoje hobby :-)
Btw. co to za whiskey była?
a misio też pił?
Ballantine's - naoglądał się Vabanku.
Misio nie - jeszcze by przeciekał...
Dodaj komentarz:
Możesz używać Markdown bez obrazków.