fanaberie sępa plamistego
Dzisiejsze późne popołudnie nie było zbyt dobre. Za późno wyszedłem z pracy i odbiłem się od zamkniętych drzwi w kilku różnych, dość oddalonych od siebie miejscach w mieście. Wracałem strasznie spragniony. A gdzie tu kupić coś do picia o tej porze? W końcu w słynnym barze Hami kupiłem tuż przed zamknięciem sok pomarańczowy z Tarczyna (mógłby być z pomarańczy, ale cóż) (i nie mówcie mi, że są tam długo otwarte sklepy, bo to mnie akurat nie interesowało). Oczywiście pod zakrętką mądrość ludowa. Że najwyżej latającym ptakiem jest sęp plamisty z rekordem 11278 m n.p.m.
I w autobusie (bydłowozie według opinii na słynnym forum) zacząłem się zastanawiać, jak oni to zmierzyli. Wszczepili mu GPS z dodatkami do obrączki? — Może na zachodzie ornitolodzy mają takie super mikro mini? Mijał go samolot jakiś? I inne takie bzdury.
Po powrocie do domu pierwsza strona wyników w Google dała efekt (a myślałem, że nie będzie nic na pierwszej, szczerze). A dokładniej fragment wątek o ptasich rekordach na forum.przyroda.org. Czyli samolot, z którym się zderzył. Na to nie wpadłem. I w sumie, jak piloci czy ktoś inny zauważył co to było. Na forum jest napisane, że to sęp płowy, ale w okolicach Abidżanu takowy nie występuje (według Wikipedii oczywiście), a sęp plamisty jak najbardziej.
Ale i tak najbardziej mnie zastanawia po co te sępy tak wysoko latają. Dla przyjemności, bo fajne prądy wznoszące są? Przecież tam zimno (z minus 50°C i raczej nie ma nic do jedzenia (poza samolotami ;) ). Właśnie, dlaczego on nie zamarzł? No jaki to ma sens?!
Inną sprawą jest to, że kierując się licencją poetycką mógłbym napisać Abidjan zamiast Abidżan, wzorując się na słynnym blogerze i jego Marrakechu zamiast Marakeszu.
Czyli dzisiaj już byłem złośliwy i mogę iść za moment spać. Żeby jutro zdążyć odebrać nowe lusterko na wymianę tego, co mi w Gdańsku na Raduńskiej rozwalili, szczątki posprzątali i wrzucili do kanału Raduni.
lemiel@jabber.wp.pl
Komentarze:
no tak, obowiązek to obowiązek :]
Jaki obowiązek?
"Czyli dzisiaj już byłem złośliwy" ?
No tak. Ale wiesz, ostatnio mi się to rzadko zdarza. Tylko nie wiem, czy mam tego żałować.
Wikipedia, wikipedią a sępa jednego od drugiego da się spokojnie odróżnić po szczątkach. Płowy jest dość pospolitym drobiem o dużym zasięgu i myślę, że od ruppela łatwym do odróżnienia. (Edytowane bo nie należy jednak czytać przy obiedzie).
Czyli jak go wyciągnęli z silnika to poznali. Może być.
Trackbacki:
pilarki w cenie
Kupiłem dziś pilarkę tarczową. Bosch PKS 55 A. Taką dla amatora. Ot, kilka desek (z 8 kubików) mam do delikatnego przycięcia tu i ówdzie w wolnej chwili.
Dobre dwa tygodnie temu odwiedziłem w celu oglądania takowych Leroy Merlin w Arkadii.[...]
Dodaj komentarz:
Możesz używać Markdown bez obrazków.