Lepiej nie patrz kątem oka…
Stoję w autobusie i czytam książkę. Kątem oka widzę wchodzące po schodach nogi. Przechodzą obok mnie. Mocno opalone. Tak się zastanawiam, gdzie ona się tak opaliła, nad morzem, czy może jednak wspomaganie w solarium i w takim razie jaką nieciekawą skórę będzie mieć za parę lat. Książka jednak wciągająca to dopiero po chwili decyduję się obejrzeć obiekt. I szczęka w dół. Dziewczynka w krótkich spodniach. Ze 13-14 lat. Murzynka… I to by było na tyle.
Dużo się traci z otaczającego świata jak pół dnia albo i więcej spędza się w murach zakładu pracy. A jak się jeszcze dojeżdża samochodem… Praktyczne zero obserwacji. Chociaż dziś doszedłem do wniosku, że można dojść do ciekawych wniosków. Jak ktoś np. potrzebuje się wyżyć, to może przyjechać np. do Warszawy i potrąbić sobie w korkach na skrzyżowaniach, powyć silnikiem i takie tam drobne przyjemności. Ale jazzu się fajnie w korkach słucha, one wtedy po prostu nie istnieją (mam jedną płytkę Coltrane'a z któregoś czasopisma. W przeciwieństwie do „ostrzejszej” muzyki gitarowej.
lemiel@jabber.wp.pl
Komentarze:
Masz pewnie "Blue Train" Coltrane'a z Polityki? Zgadza się, zacna muzyka :)
rany... jeśli to była Murzynka... Ty naprawdę widujesz tak "opalone" białe dziewczyny?:D
Tak, to. Nie byłem pewny czy Polityka czy Wprost. A kupiłem, bo jedna pani na blipie narzekała, że nie może kupić, to chciałem sprawdzić co to.
Szkoda, że tylko 7 kawałków.
Kasiu, tak, widuję, aczkolwiek ta była dość jasna…
Takie jeżdzą często czarnymi BMW i podobnymi… ;)
a propos "Polityki", to w jednym z ostatnich numerów był artykuł o festiwalach i o zderzeniu kulturowym w SKM-kach, kiedy jednocześnie jadą ludzie na Sopot Top Trendy (zawartość BMW) i luzacy z Open'era... i jeśli chodzi o "Politykę", to nie mam Coltrane'a, ale przegapiłam Hancocka...:(
Nie śledziłem tego, ale da się poszukać na „stoiskach” z płytami z gazet… Może i Hancock się znajdzie. Ale na Openera ci od BMW też pewnie jechali, bo mimo wszystko mocno rozreklamowany.
A jakby nie było w Empikach itp. to zawsze można spróbować tutaj ;) -> http://skleppolityki.pl/pl,product,480983,the,best,of,blue,note,records,tomy,1,15.html
dzięki:) dałam sobie trochę czasu na wypłynięcie w "tanich ksiązkach" albo Empikach właśnie, ale jakby co, to chętnie skorzystam z innej opcji;)
Po przeczytaniu zdania "doszedłem do wniosku, że można dojść do ciekawych wniosków" doszedłem do wniosku, że doszedłeś do ciekawych wniosków;).
A co do wpisu, to faktycznie można sporo fajnych rzeczy zauważyć jak pokręci się trochę po mieście:).
Tylko część z nich uciekła…
Ha! Ja uwielbiam jeździć samochodem. Włączam radyjo dość głośno i śpiewam. Też głośno. Wyję znaczy się straszliwie. Nikt mnie nie słyszy, bo wszyscy depczą gaz i jadą. Takie wydzieranie się niemiłosierne to niezwykle uwalniająca sprawa :)
Chodząc widzi się jeszcze więcej. ;)
Dodaj komentarz:
Możesz używać Markdown bez obrazków.