Bicykl(7) , Ciuchy(10) , Humor(75) , Jedzenie(36) , komentarze(3) , Kultura(63) , Miniblog(144) , Mozilla(5) , Nauka(18) , Polityka(16) , Praca(12) , Radio(9) , SeaMonkey(2) , Skrzaty(3) , Tech(151) Tylko mebel(32) , Varia(291) , Zabawki(2) , ziewnik(45) , Zwierzaczki(7) , Życie(330) , London story(4)



Lepiej nie patrz kątem oka…

28 lipca 2009 | 13:22:57 | Kategorie: Varia | 12 komentarzy | Permalink

Stoję w autobusie i czytam książkę. Kątem oka widzę wchodzące po schodach nogi. Przechodzą obok mnie. Mocno opalone. Tak się zastanawiam, gdzie ona się tak opaliła, nad morzem, czy może jednak wspomaganie w solarium i w takim razie jaką nieciekawą skórę będzie mieć za parę lat. Książka jednak wciągająca to dopiero po chwili decyduję się obejrzeć obiekt. I szczęka w dół. Dziewczynka w krótkich spodniach. Ze 13-14 lat. Murzynka… I to by było na tyle.

Dużo się traci z otaczającego świata jak pół dnia albo i więcej spędza się w murach zakładu pracy. A jak się jeszcze dojeżdża samochodem… Praktyczne zero obserwacji. Chociaż dziś doszedłem do wniosku, że można dojść do ciekawych wniosków. Jak ktoś np. potrzebuje się wyżyć, to może przyjechać np. do Warszawy i potrąbić sobie w korkach na skrzyżowaniach, powyć silnikiem i takie tam drobne przyjemności. Ale jazzu się fajnie w korkach słucha, one wtedy po prostu nie istnieją (mam jedną płytkę Coltrane'a z któregoś czasopisma. W przeciwieństwie do „ostrzejszej” muzyki gitarowej.

Zakopane innym okiem

11 lipca 2009 | 10:42:15 | Kategorie: Kultura, Varia | 4 komentarze | Permalink

Pamiętacie Foresta, który był ze dwa-trzy lata temu na Joggerze? Geja o lekkim piórze, który przekazywał nam lekko sensacyjne historyjki z okolic Zakopanego i przywitał się z nami dość ciekawą listą historyjek do przekazania? Otóż, przeczytałem wczoraj w zapchanym pociągu dwie książki Jacka Rębacza: „Zakopane: Sezon na samobójców” i „Zakopanie: Pokój z widokiem na cmentarz”. Lekko napisane lokalne historie sensacyjne, pokazujące lokalny folklor, samowole budowlane, ksiądz dyrektor, najtańsza szynka drobiowa dla turystów na śniadanie oraz inne z gangsterami i wywiadem w tle. Kupiłem je po 7 złotych sztuka na stoisku z tanią książką w Carrefourze. Mam jeszcze jedną, ale została w stolicy i nie pamiętam tytułu, ale w przyszłym tygodniu będzie to pierwsza czytana rzecz. Nawet „Ostatnia przygoda” (Owena Yatesa) EuGeniusza Dębskiego mnie nie ciągnie. (Chociaż nowa książka Dębskiego będąca już w księgarniach, też mnie silnie wabi…)

« Wcześniejsze wpisy | | Nowsze wpisy »

lemiel@jabber.wp.pl

nie ma mnie

mail: lemiel na wp.pl