głupia tęcza
Wychodziłem dziś z dłuższej przerwy w życiorysie. Przerwy spowodowanej ciężkim atakiem choroby. Tyle dobrze, że choroba raczej uleczalna. Padał obfity, ale drobny deszcz, świeciło słońce, było przyjemnie. A na wschodnim niebie były ciemne chmury. I wielki półokrąg tęczy, bardzo wyraźny. Nawet ja widziałem więcej niż 3 kolory. A nad nią drugi. Już nie tak wyraźny. Ale też cały okrąg. Wyciągnąłem aparat i chciałem zrobić im zdjęcie, niestety nic z tego. Nie mieści się w kadrze. Ledwo na trzech kadrach się zmieściły. I teraz już wiadomo dlaczego tęcza jest głupia. Ale jako, że wychodzenie z choroby jest długotrwałe, to nie mam ochoty na przegrywanie zdjęć do komputera… I na kilka innych rzeczy.
lemiel@jabber.wp.pl
Komentarze:
tęcze często trzeba sklejać z kilku kawałków... a Ty nie choruj ciężko, ok?
dobrze, że już wyzdrowiałeś :)
Właśnie! Nie choruj tyle, czekamy na nowe wpisy!!!
Mówisz, masz. ;)
Dodaj komentarz:
Możesz używać Markdown bez obrazków.