lemiel@jabber.wp.pl

nie ma mnie

mail: lemiel na WP.pl

lemiel



ruszające się dziecko

Dziś rano w autobusie na jednym z siedzeń siedziała kobieta. Nawet dość szczupła. Na oko w siódmym miesiącu ciąży. W obcisłej bluzeczce. I było widać, że w środku rusza się dziecko… Nie były to ruchy wywołane wstrząsami na nierównościach albo jej oddechem. Tam w środku coś po prostu było. Przez kilka przystanków gapiłem się jak zaczarowany. W ciemnych okularach i w czarnym kapturze na głowie. Nawet jak moje siostry były w ciąży to nie zaobserwowałem takiego zjawiska…

katar, alergia a śpiączka « | | » Achilles, jego pięta i religie, czyli o umieraniu

Komentarze:

1. | Kasia | 28 kwietnia 2009, 08:34:16 | Permalink

okulary ok, ale ten kaptur…? był konieczny?:D

2. | lemiel | 28 kwietnia 2009, 08:34:38 | Permalink

Zimno mi było…

3. | Kasia | 28 kwietnia 2009, 08:35:10 | Permalink

czyli bardzo rano… – ok, już się nie czepiam;)

4. | lemiel | 28 kwietnia 2009, 08:35:45 | Permalink

No o 8. To bardzo rano jest. Aż się dziwię, że już w pracy jestem…

5. | Kasia | 28 kwietnia 2009, 08:36:03 | Permalink

:D

6. | weronika | 28 kwietnia 2009, 10:00:34 | Permalink

środek nocy to przecież jest!

7. | Scandal | 28 kwietnia 2009, 11:55:42 | Permalink

O 8 nad ranem to napewno musiał być płód z wrodzonym od poczęcia ADHD! Albo…. Alien nieprzystosowany do warunków komunikacyjnych, cierpiący na chorobę lokomocyjną, mający problem z aklimatyzacją w ziemskiej, środkowo-europejskiej strefie czasowej… ;)

8. | weronika | 28 kwietnia 2009, 11:56:04 | Permalink

może po prostu chciał dokopać matce? :)

9. | lemiel | 28 kwietnia 2009, 11:56:51 | Permalink

Zachowanie przyszłej mamy nie wskazywało by cierpiała na ADHD, ale to może przeskokiem z dziadków albo z tatusia? ;)

10. | weronika | 28 kwietnia 2009, 11:57:30 | Permalink

‘chciało’ powinno być w zasadzie (chyba, że na miniaturowych stópkach posiadało minitrampeczki z minikoreczkami, to wtedy wybitnie on)

11. | lemiel | 28 kwietnia 2009, 11:58:06 | Permalink

No wiesz, korkami po brzuchu? Ty! Kobieta? :P

12. | weronika | 28 kwietnia 2009, 11:58:42 | Permalink

ale przecież takie małe to właśnie po brzuchu kopie, co nie? np. w wątrobę, albo gdzieś – nie ja to wymysliłam :)

13. | lemiel | 28 kwietnia 2009, 11:58:55 | Permalink

Ale w korkach?

14. | weronika | 28 kwietnia 2009, 11:59:21 | Permalink

od razu by było widać, że to chłopiec

15. | lemiel | 28 kwietnia 2009, 12:00:21 | Permalink

Nie, na brzuchu nie było kształtów jak w Obcym… – Zęby jak korki…

16. | Scandal | 28 kwietnia 2009, 12:13:24 | Permalink

A może „kobita” miała jakiś „pas odchudzający” na baterie i zapomniała go ściągnąć po porannej gimnastyce przed lustrem?

17. | lemiel | 28 kwietnia 2009, 12:16:01 | Permalink

Znam taką jedną co dba o linię w ciąży, ale ona po prostu nie je.
Ale może, może, ta akurat zainwestowała w technikę.

18. | echo | 28 kwietnia 2009, 12:21:58 | Permalink

Niezły widok. Trampki mi się podobają, ale nie wiem dlaczego przyplątała mi się zaraz myśl o takich doczepianych butkach do wzruszania trawy… :)

19. | r | 28 kwietnia 2009, 12:48:23 | Permalink

fuuuuuuu
Pewnie jeszcze ubrana w obcisłe ciuchy i pół brzucha na wierzchu.

20. | lemiel | 28 kwietnia 2009, 13:46:03 | Permalink

A to może stąd to zasłyszane w latach osiemdziesiątych określenie kobiety w ciąży, że jest „w trampkach”…

Nie była wcale taka z gołym brzuchem.
Bluzka była raczej długa i obciągnięta, a że obcisła? To co, worki na sobie mają nosić?
I jakieś klasyczne jasne spodnie materiałowe, chyba w kratkę z ciemnych cienkich linii.

21. | Fluxid | 28 kwietnia 2009, 14:34:22 | Permalink

Bo to alien był. Albo dziecko Cromaxa: http://pbfcomics.com/?cid=PBF029-Cromax.gif

22. | Kasia | 28 kwietnia 2009, 17:45:03 | Permalink

pewnie nie poczuła kopiącego dziecka, bo sama była jeszcze zaspana;)

23. | lemiel | 28 kwietnia 2009, 18:01:50 | Permalink

Czuła, czuła, przykładała rękę do brzucha. Ale uśmiechu jakoś nie widziałem.

24. | jk | 29 kwietnia 2009, 11:36:46 | Permalink

Wow, niezła przygoda z rana!

25. | Ika | 29 kwietnia 2009, 21:55:00 | Permalink

Też mi się brzuszek ruszał i koleżanki patrzyły z zafascynowaniem :-)

26. | lemiel | 29 kwietnia 2009, 21:56:52 | Permalink

No widzisz, czyli nie obcy. ;) Fajne to…

27. | Ika | 29 kwietnia 2009, 21:59:19 | Permalink

IMHO rewelacyjne :-) Część ostatniej soboty spędziłam z łapką na brzuszku koleżanki, ale że ciąża jeszcze „świeża” to ledwo mnie smyrało ;)

Dodaj komentarz:

Możesz używać Markdown bez obrazków.

 

 

 

 code