ruszające się dziecko
Dziś rano w autobusie na jednym z siedzeń siedziała kobieta. Nawet dość szczupła. Na oko w siódmym miesiącu ciąży. W obcisłej bluzeczce. I było widać, że w środku rusza się dziecko… Nie były to ruchy wywołane wstrząsami na nierównościach albo jej oddechem. Tam w środku coś po prostu było. Przez kilka przystanków gapiłem się jak zaczarowany. W ciemnych okularach i w czarnym kapturze na głowie. Nawet jak moje siostry były w ciąży to nie zaobserwowałem takiego zjawiska…
lemiel@jabber.wp.pl
Komentarze:
okulary ok, ale ten kaptur…? był konieczny?:D
Zimno mi było…
czyli bardzo rano… – ok, już się nie czepiam;)
No o 8. To bardzo rano jest. Aż się dziwię, że już w pracy jestem…
:D
środek nocy to przecież jest!
O 8 nad ranem to napewno musiał być płód z wrodzonym od poczęcia ADHD! Albo…. Alien nieprzystosowany do warunków komunikacyjnych, cierpiący na chorobę lokomocyjną, mający problem z aklimatyzacją w ziemskiej, środkowo-europejskiej strefie czasowej… ;)
może po prostu chciał dokopać matce? :)
Zachowanie przyszłej mamy nie wskazywało by cierpiała na ADHD, ale to może przeskokiem z dziadków albo z tatusia? ;)
‘chciało’ powinno być w zasadzie (chyba, że na miniaturowych stópkach posiadało minitrampeczki z minikoreczkami, to wtedy wybitnie on)
No wiesz, korkami po brzuchu? Ty! Kobieta? :P
ale przecież takie małe to właśnie po brzuchu kopie, co nie? np. w wątrobę, albo gdzieś – nie ja to wymysliłam :)
Ale w korkach?
od razu by było widać, że to chłopiec
Nie, na brzuchu nie było kształtów jak w Obcym… – Zęby jak korki…
A może „kobita” miała jakiś „pas odchudzający” na baterie i zapomniała go ściągnąć po porannej gimnastyce przed lustrem?
Znam taką jedną co dba o linię w ciąży, ale ona po prostu nie je.
Ale może, może, ta akurat zainwestowała w technikę.
Niezły widok. Trampki mi się podobają, ale nie wiem dlaczego przyplątała mi się zaraz myśl o takich doczepianych butkach do wzruszania trawy… :)
fuuuuuuu
Pewnie jeszcze ubrana w obcisłe ciuchy i pół brzucha na wierzchu.
A to może stąd to zasłyszane w latach osiemdziesiątych określenie kobiety w ciąży, że jest „w trampkach”…
Nie była wcale taka z gołym brzuchem.
Bluzka była raczej długa i obciągnięta, a że obcisła? To co, worki na sobie mają nosić?
I jakieś klasyczne jasne spodnie materiałowe, chyba w kratkę z ciemnych cienkich linii.
Bo to alien był. Albo dziecko Cromaxa: http://pbfcomics.com/?cid=PBF029-Cromax.gif
pewnie nie poczuła kopiącego dziecka, bo sama była jeszcze zaspana;)
Czuła, czuła, przykładała rękę do brzucha. Ale uśmiechu jakoś nie widziałem.
Wow, niezła przygoda z rana!
Też mi się brzuszek ruszał i koleżanki patrzyły z zafascynowaniem :-)
No widzisz, czyli nie obcy. ;) Fajne to…
IMHO rewelacyjne :-) Część ostatniej soboty spędziłam z łapką na brzuszku koleżanki, ale że ciąża jeszcze „świeża” to ledwo mnie smyrało ;)
Dodaj komentarz:
Możesz używać Markdown bez obrazków.