lemiel@jabber.wp.pl

nie ma mnie

mail: lemiel na WP.pl

lemiel



pieprzone wypalanie trawy

Jestem sobie w gościnnym miejscu. Wyszedłem na mały spacer. Kilka metrów od bloku pali się trawa, tuż koło drzewa. Trawa taka wysoka jest. Cholera, pomyślałem, zaraz się rozlezie i straż trzeba będzie wzywać. No to podszedłem te kilkanaście kroków i zadeptałem ten słabo jeszcze rozprzestrzeniony ogień, a gałęzie drzewa zaczynające się zajmować ogniem zgasiłem jedną z mokrych reklamówek walających się obok — bo obok jest śmietnik z którego trochę rzeczy wywiało — nie dziś, chociaż halny wieje. Oczywiście reklamówka to nie jest za rewelacyjny pomysł, bo jakby się za mocno podgrzała to miałbym duży problem z dłońmi… Małym problemem okazały się płonące połamane koła od dziecięcego wózka, ale na innej reklamówce zebrała się spora ilość wody i zalanie pomogło, bo zadeptywanie nie bardzo, chociaż tyle, że Vibramy nie ucierpiały… Podejrzewam, że sprawcami mojej zabawy była trójka chłopaczków w wieku 10-12 lat, którzy nadchodzili z tamtego kierunku, ale pewności nie mam. Ale jakbym dorwał podpalacza…

Jedyny minus tego, że nieco mi coś śmierdzi spalenizną albo dymem, tylko nie wiem co.

A może też trzeba było pojechać na FOSDEM? I posłuchać o Firefoxie 3.2+? Nie miałbym problemów z zapachami… ;)

zapasy jedzenia « | | » Bo ja myślałem, że to się skończy Happy Endem…

Komentarze:

1. | Jajcuś | 07 lutego 2009, 16:13:15 | Permalink

Kiedyś na spacerze mijałem trochę palącej się trawy. Wydawało mi się, że bez problemu zadeptam, ale tylko poczułem jak podeszwa robi się miękka – to nie miało sensu. Zadzwoniłem więc po straż i poszedłem dalej.

2. | Chris Trynkiewicz | 07 lutego 2009, 16:34:52 | Permalink

Bywa. U mnie na boisku „woza sie” gnojki, ktorych to drzew juz nie podpalali. A ze boisko obok, to mam tego naoczne dowody. Jak mozna wychowac dziecko na takiego czlowieka?

3. | Kasia | 07 lutego 2009, 21:26:40 | Permalink

zdziwił mnie tytuł, bo to jeszcze chyba za wczesna pora jak na wypalanie trwa – co i tak uważam za debilny zwyczaj – ale skoro to szczeniacki wybryk, to wszystko jasne…
u mnie dziś była wiosna aż miło i na szczęście na spacerze spotkałam tylko osiedlowe kaczki

4. | ike | 07 lutego 2009, 22:04:46 | Permalink

;-) Trzeba było jechać na FOSDEM...

Stężenie Geekowatości na 1m kwadratowy przekracza normy kilkunastokrotnie.

5. | lemiel | 07 lutego 2009, 22:09:24 | Permalink

W tamtym roku byłem na FOSDEMie, w tym ze zmęczenia mi się nie chciało…

Kasiu, no wiesz, to chyba ta wiosna.

Jajcuś, tu akurat jeszcze było mało. Za 5 minut by już straż była potrzebna…

6. | Cynthia | 18 lutego 2009, 02:00:52 | Permalink

Ja kiedyś dzwoniłam po straż, ktoś podpalił trawę między blokami…

Dodaj komentarz:

Możesz używać Markdown bez obrazków.

 

 

 

 code