zapasy jedzenia
Zastanawiam się po co mi trzy puszki kolorowej fasoli z Bonduelle i pięć puszek tuńczyka w różnych stanach świadomości? Albo kilka słoiczków żurawiny z Łowicza? No ten tuńczyk to jeszcze bym zrozumiał, bo jak jeszcze regularnie na siłownię chodziłem (półtora roku temu!?) to jeden kulturysta mi opowiadał, że tym się w dużych ilościach żywi, a fajnie wyglądał, to pomyślałem, że może, w końcu ryby zdrowe są. Ale fasola której nie cierpię? Bo żurawina to do obiadów, których właśnie od około roku-półtora już sam praktycznie nie gotuję. A ile razy byłem głodny na zakupach też nie chcę wiedzieć. Ale za to puszki z brzoskwiniami i ananasem w syropie zabieram jutro do pracy osładzać sobie codzienny trud i znój. Albo uzupełnić zapasy w innej szufladzie, z której tylko herbata, cukier i sok cytrynowy znikają…
Czyli zachodzi pytanie gdzie ja przez ten ostatni rok z okładem byłem. Ktoś wie? Bo ja mam tylko mgliste pojęcie.
A to wszystko stąd, że posprzątałem pewną szufladę…
lemiel@jabber.wp.pl
Komentarze:
ja bym robiła szybkie sałatki z tuńczykiem – uwielbiam;)
Mnie ostatnio koleżanka nauczyła wrzucać tuńczyka z ugotowanymi brokułami, surową papryką i serkiem topionym na patelnię – wygląda okropnie, ale dobrze doprawione smakuje przepysznie.
Sałatki też lubię.
I mam truskawki w zalewie i nie wiem jak je podać…
Sałatki, no może. Nawet mam słoiczek z mieszanką meksykańską w zalewie, czyli kukurydza, groszek, marchewka i niestety fasola czerwona. Ale jakoś tak mam odczucie, że to ciężkie jedzenie będzie. A może się mylę...
Truskawki w zalewie? – Na miseczkach ze śmietaną? Może być ubita. Śmietana oczywiście.
To musi być pyszne…
(Miałem też inny pomysł na sposób podania, ale się w język ugryzę ;) )
lemiel nie gryź się w język bo się przyda do tego innego sposobu podania ;)
maoam: coś więcej o tuńczyku z brokułami poproszę :D
moo – :P :D
lemiel, B. nie lubi śmietany, stąd te problemy. Chyba jednak właśnie z tego innego pomysłu skorzystam, dzięki. :)
moo, co więcej? Wrzucasz na patelnie – najpierw tuńczyka, potem dodajesz brokuły, paprykę (można też cokolwiek innego, kukurydzę, czy fasolę) i na końcu serek topiony (taką kostkę). To wszystko wygląda jak gęste wymiociny. I na ostro jest przepyszne.
(Raz dodałyśmy makaronu i też było bardzo dobre, a co najważniejsze – więcej wyszło.) Smacznego! :)
Z jogurtem naturalnym mogłyby być niedobre chyba…
A o przyprawach do tych brokułów coś więcej jeszcze?
Przyprawy? Wg uznania raczej. Sól, pieprz, papryka ostra i nieostra. Ja wszędzie dodaje granulowany czosnek. :)
no mi właśnie chodziło o przyprawy ;)
a w kwestii wyglądu – zazwyczaj jak coś wygląda jak dziwna breja, jest przepyszne. A brokuły kocham, stąd pytam
Też mi wcięło ze świadomości kilka miesięcy. ;)
ja jestem zwolenniczką sałatek na bazie makaronu – jedna z szybszych to makaron jako baza, tuńczyk w sosie własnym, puszka kukurydzy, a dalej.. dalej tu już wariacje;) można dodać coś zielonego, można kiełki sojowe albo pora ze słoika -co tam komu pasuje;)
makaronowe sałatki, poza wszystkimi zaletami (uwielbiam makarony), mają tę wadę, że ten makaron trzeba najpierw ugotować :)
a przepis maoam przypomina mi szpinak a la Sophia – na patelni topimy w śmietance serek topiony, wrzucamy szpinak doprawiony startym czosnkiem, pewnie coś do smaku – i zalewamy tym makaron an miseczkach. rewelacja;)
Dodaj komentarz:
Możesz używać Markdown bez obrazków.