lemiel@jabber.wp.pl

nie ma mnie

mail: lemiel na WP.pl

lemiel



o głupich okrzykach, bez puenty

Szesnasta czterdzieści, ruchliwy chodnik ze stacji metra Centrum na Dworzec Centralny wzdłuż Dworca Śródmieście. Tłum spieszący na pociągi. Przy schodach z metra patrol policji i straży miejskiej. Grupka młodzieży, roześmianej, rozgadanej. Ostatnia klasa gimnazjum - pierwsza liceum. Takie z „dobrych domów”. Idą, głośno rozmawiają. Przy jednym z budynku dworca stoją panowie w żółtych odblaskowych kamizelkach. Zastanawiają się czy to policja czy ochrona. Ochrona. No to dzieciaki wołają na głos:

Kto nie skacze ten z Policji! Hop! Hop!

Dwa razy.

I myślą pewnie, że ktoś do nich dołączy albo zareaguje. Tekst żałosny. Tak jak ich zachowanie. W pędzącym tłumie nie wzbudzają większego zainteresowania niż przelatująca mucha… Bo czemu to służy? Policja im podpadła? Czy po prostu „huzia na Józia”?

I tu puenta mi uciekła…

niepełnoletni koneserzy dobrego piwa « | | » przy okazji plam z krwi

Komentarze:

1. | Kasia | 16 stycznia 2009, 20:40:13 | Permalink

o rany… opóźnione odpryski Pomarańczowej Alternatywy! bo to tekst z tamtych czasów – ciekawe, na ile świadomie go użyli, a na ile im się skojarzył nie wiadomo z czym.

2. | Kasia | 16 stycznia 2009, 20:42:06 | Permalink

[właśnie się doczytałam w googlach, że teraz wołają tak kibice – wydaje mi się, że już znam źródło inspiracji młodych ludzi…]

3. | dobeer | 17 stycznia 2009, 01:15:16 | Permalink

No wiesz, bo tak! I już masz powód.

4. | l00natyk | 17 stycznia 2009, 03:35:18 | Permalink

A mi się tam podobało kiedy po raz kolejny łudstokowy pociąg się opóźnił i wszyscy z nudów zaczęli sobie tak pokrzykiwać.

5. | BeteNoire | 17 stycznia 2009, 06:57:08 | Permalink

Policja – największy wróg młodzieży.

6. | lemiel | 17 stycznia 2009, 12:39:25 | Permalink

Różowe lata osiemdziesiąte…

Dla mnie Milicja i Policja to dwie całkiem różne formacje, głównie ze względu na upływ czasu i rzeczy z tym związane. Inne powody również.

I cały pociąg pełen „kwiatu” młodzieży jak barany podążył za tłumem… Z nudów. Idiocracy się kłania.

Tak, Wróg. Strzelają do nich, zamykają w obozach koncentracyjnych, zsyłają do kopalń i obozów pracy, torturują…

Te dzieciaki najpierw oddaliły się na „bezpieczną” odległość zanim zaczęły wołać… Bo jakby wołały tuż obok nich, to nie widziałbym problemu, a tak… To miałem pomysł na wpis :P.

7. | anetka | 17 stycznia 2009, 19:31:30 | Permalink

dzieciaki z nudów coś sobie wymyśliły, chyba na zasadzie „coś tam coś tam”

8. | Mr B | 18 stycznia 2009, 23:52:41 | Permalink

Spontanicznym trzeba być, trochę więcej luzu! To właśnie bez tego w naszym kraju tak ponuro i nudno.

9. | Mr B | 18 stycznia 2009, 23:53:21 | Permalink

W Bogu nadzieja, że to następne pokolenie będzie jakoś bardziej normalne od mojego :))

10. | lemiel | 19 stycznia 2009, 10:27:07 | Permalink

Ale niech okrzyki mają sens.

Dodaj komentarz:

Możesz używać Markdown bez obrazków.

 

 

 

 code