za mało programistów…
A może temat nieatrakcyjny? (via planeta.jakilinux.org) A przecież tak dużo się ich kształci. A może nie czują potrzeby angażowania swojego czasu. A może są zbyt słabi by się podjąć pracy — może takich jest większość? A może występuje nadmiar projektów i tych rąk do pracy nie starcza? A może za firewallem jest coś ciekawszego? Np. studentki czy koleżanki ze szkoły, bo w końcu większość zajmująca się takimi projektami to jednak szeroko rozumiana młodzież… Dla innych mogą to być motocykle, quady, samochody, czy teraz narty lub deski. Albo oglądają seriale z Bittorrenta i P2M nie jest im do szczęścia potrzebne?
lemiel@jabber.wp.pl
Komentarze:
Może po prostu nikogo nie obchodzi Moorhunt? (może to obciach, ale nawet nigdy o czymś takim nie słyszałem)
Właśnie, ile osób używa P2M?
@lemiel: O P2M słyszałem, ale nawet nie próbowałem.
P2M jest mało popularne, projekty, które mają forum zamiast strony głównej są mało popularne, projekty ze stroną domową po polsku są z założenia mało popularne. Kontynuować?
Swoją drogą mała popularność jest plusem z powodu limitów dobowych na skrzynkach email. Osobiście korzystam. Jest do dla mnie idealne wyjście, ponieważ w pracy mam wszystko oprócz osiemdziesiątki zablokowane, a do wykorzystania jest 2MB/s. Najnowszego Batmana HD (11GB) miałem w jeden dzień;)
Chyba nie chodzi o programistów, tylko o ten projekt. Tak jak przedmówcy, pierwszy raz słyszę tę nazwę, a wyjaśnienie, że „jest to linuksowy odpowiednik aplikacji P2M Moorhunt” nie mówi mi absolutnie nic.
Gdyby TPB zapraszało to co innego:)
małpka: I cały dzień w pracy ściągałeś tego Batmana. Wydajność po zbóju…
kosa: A co to jest TPB? :P
TPB miało być – The Pirate Bay (przepraszam za literówkę, poprawiłem).
Nie wiem co to P2M, ale mi się z P2P skojarzyło, pewnie dobrze;)
po 1. to ilu się kształci może mieć/ma znikome przełożenie na to ilu się angażuje w różne projekty
po 2. temat też raczej mało atrakcyjny chyba – co widać powyżej (osobiście kiedyś o P2M coś czytałem – na tyle, żeby wiedzieć że istnieje, ale nigdy nie próbowałem skorzystać)
po 3. skoro pliki są trzymane w skrzynkach pocztowych to pewnie, gdzieś udostępnia się hasło do swojego konta – a tego pewnie wielu się boi…
Jeden dzień w znaczeniu że jak przychodzę dodaję zadanie do ściągania, a zanim wyjdę biorę na nośnik do domu.
A co do wkładu własnego w oprogramowanie … Jak byłem młodszy to chciało mi się bawić w rozwijanie czegoś co przyda się innym, teraz po 8h przed monitorem, wolę czas spędzić z żoną, obejrzeć dobry film czy zająć się składaniem papieru. I’m not no-life anymore ;(
Szanują dostawcę poczty, po prostu.
Huh, Lemielku, widzisz bo z tym programowaniem to wcale nie jest tak prosto..
Zawsze kręciły mnie komputery, ale miałem pecha i dorastałem w małym mieście, chodząc do niesamowicie trudnego liceum (tego, co Papież), gdzie skutecznie obrzydzili mi matematykę i kazali ją wybić sobie z głowy.
Żeby zostać programistą, musiałem emigrować. Teraz pracuję nad wyszukiwarką pracy, programuję w C# (ASP.NET) i PHP.
Pewnie nigdy nie będę tak dobry, jak ktoś, kto ukończył dzienną informatykę, ale z drugiej strony rynek jest duży – nie każdy potrzebuje speca od rakiet kosmicznych do obsługi małego sklepu online, czy pisania programów na maszynę w fabryce.
pozdrawiam, zajebisty blog!
Mój Ty czytelniku. B. wiesz, kwestia tego, że Oni do tego by chcieli/potrzebują jednak kogoś z takich lepszych. Bo w sumie, najczęściej takie projekty „pcha” do przodu jedna mocno wybitna jednostka. Taki Winamp np. kiedyś. I takich brakuje. Ale sklonować to się ich raczej nie da.
Ale nie martw się, ja z programowania jeszcze większa noga jestem. ;) Chociaż drobiazgi chciałbym umieć sobie porobić. Ale to może kiedyś· ;)
Dodaj komentarz:
Możesz używać Markdown bez obrazków.