Bicykl(7) , Ciuchy(10) , Humor(75) , Jedzenie(36) , komentarze(3) , Kultura(63) , Miniblog(144) , Mozilla(5) , Nauka(18) , Polityka(16) , Praca(12) , Radio(9) , SeaMonkey(2) , Skrzaty(3) , Tech(151) Tylko mebel(32) , Varia(291) , Zabawki(2) , ziewnik(45) , Zwierzaczki(7) , Życie(330) , London story(4)



Happy Christmas and Merry New Year

24 grudnia 2008 | 00:07:49 | Kategorie: Varia | 5 komentarzy | Permalink

Czyli głupi cytat z głupiego filmu.

A tak w ogóle to iPlus działa na zasadzie „gołego” GPRSu przy sile sygnału wielkości 1 przy odpowiednim ustawieniu laptopa na kuchennym stole (w końcu to tylko zapyziała i modna małopolska wieś–sypialnia dla pracowników pobliskich, dawno już nieistotnych, zakładów przemysłowych — po co tu uruchamiać np. EDGE), padła mi bateria w laptopie, Orange aktywowało Orange Freedom na nieskrosowanej linii i modem się nie łączy, a od czwartku technicy TP S.A. jeszcze się tym nie zajęli — a taki mam ładny i ładnie skonfigurowany router ADSL TP-Linka z WiFi…

Czytaj dalej...

bo jestem na diecie

12 grudnia 2008 | 00:03:51 | Kategorie: Varia | 10 komentarzy | Permalink

Mam znajomą. Dziś usłyszałem, że jest na diecie, bo się odchudza i chce dojść do 50 kg, ale to nie anoreksja. Ma 174 cm wzrostu. BMI wychodzi trochę za małe, bo 16,5. Faktycznie jest szczupła, w eleganckiej (no ja się słabo znam) obcisłej kiecce wygląda dobrze. No ale jakby się miał człowiek do takiej przytulić? Nawet inna moja koleżanka, która właśnie taka chuda przeraźliwie była (o kurczaki, trzy lata temu to było) ostatnio na okrąglejszą nieco wygląda (no na zdjęciach na nk) i kolega poczęstował ją komentarzem, że się ładnie starzeje… Czyżby nieco zmądrzała z wiekiem? Inna znowuż stwierdziła że przytyła ze 2-3 kilo, tylko się zastanawia gdzie jej się to „odłożyło” w tej nowej, spokojniejszej pracy. Ale to widać. Tyłeczek ma okrąglejszy i lepiej w spodniach go opinających wygląda.

A moje BMI w okolicach 19,5 się waha. Wiem, też za małe.

świat się zmienia część pierwsza — może będą kolejne?

11 grudnia 2008 | 23:25:42 | Kategorie: Varia | 4 komentarze | Permalink

Po pierwsze wczoraj albo przedwczoraj widziałem w autobusie 116 włączonego i laptopa, bodajże Wordem katowanego. Nie wiem o której godzinie to było. Ale dziś coś co bardziej mnie zaskoczyło, po godzinie 22 w tramwaju Pan po prostu intensywnie pracował na małym Dellu w tramwaju. A Ja o tej porze nie zabieram z biura służbowego laptopa (bo i po co przecież i tak go nie dotknę, ale licho przecież nie śpi). W Saturnie zlikwidowali szafki na bagaże, a ochrona ledwo zwraca uwagę na wchodzących z torbami i wychodzących bez zakupów. Ludzie zostawiają anteny CB na samochodach zaparkowanych przed blokami czy kamienicami. A w pierwszej połowie lat 90 ubiegłego wieku nawet podstawy pod anteny kradli na potęgę. I pamiętam jak w 2001 albo 2002 gdzieś na Wybrzeżu ukradli nam antenę od zwykłego radia z samochodu stojącego na parkingu pod hotelem…

Co się stało? Złodzieje wyjechali, czy społeczeństwo tak się wzbogaciło, że nie ma czarnego czy szarego rynku zbytu na takie drobiazgi i tylko „hobbyści” wybijają zapominalskim raz na dwa-trzy miesiące szybę w samochodzie pod blokiem i wyszarpują radio za dwie-trzy stówki z kieszeni? Czy ktoś je jeszcze (od)kupuje na Wolumenie?

Osobnym pytaniem jest dlaczego samochody na AutoTraderze lub OtoMoto bez wbudowanego radia mają na zdjęciach odbiorniki z wielkimi srebrnymi gałami wiejskiego tuningu (tak, cytat mi się spodobał) — czyżby na Zachodzie też w ten sposób tuningowali? (Tak, rozglądam się za TDI, TDCi, HDI albo innym JTD czy D4D…)

wieczorna praca w domu

05 grudnia 2008 | 21:40:11 | Kategorie: Praca, Życie | 8 komentarzy | Permalink

Bardzo się dziwiłem koledze, który wolał wieczorem przyjść ponownie do pracy i siedzieć do bardzo, bardzo późna w biurze zamiast w domu. Bo ja w niej siedziałem non stop bez wychodzenia w trakcie. Ale z domu też mogłem popracować. Argumentował to tym, że tam nie ma warunków, że w domu jest żona, że będzie jej przeszkadzał, że nie będzie się mógł skupić. Itp. Nie wierzyłem. Aż do tego tygodnia. Bo nie jestem sam. Bo ilekroć zamierzałem wyjąć komputer z plecaka, po chwili rezygnowałem. Nie chciało mi się. Dziś jest nieco lepiej, bo nawet ten wpis się pojawi. Ale zaglądać do pracy? Nie chce mi się. Chociaż by się przydało…

„A Ona wygląda na sympatyczną.”

« Wcześniejsze wpisy | | Nowsze wpisy »

lemiel@jabber.wp.pl

nie ma mnie

mail: lemiel na wp.pl