FreeTibet.pl jak bomba atomowa, skisła bomba atomowa…
23 listopada 2008 | 11:16:17 | Kategorie: Varia | 11 komentarzy | Permalink
Dwa miesiące temu skończyły się Igrzyska Paraolimpijskie. No bo o tym, że miesiąc wcześniej skończyły się zwykłe Igrzyska Olimpijskie, to już nie warto wspominać. Wszyscy zapomnieli. Było, minęło. Niektórzy nawet nie oglądali. Bo dwa miesiące temu miałem napisać o akcji „FreeTibet.pl”. Ale czasu mi zabrakło. O tym, że była, że była rozdmuchana, i że skończyła się jak skisła bomba atomowa. Brak jakiegoś podsumowania całej akcji, logo akcji poznikało ze stron (blogów) większości aktywnych animatorów akcji. Niektórzy nawet zmienili adresy blogów i zmiany na liście twórców nie są ujęte. No bo kto by się teraz tym przejmował. Nie chcę pisać, że cała akcja miała odrobinę szczeniacki charakter, z którym najbardziej kojarzy mi się ostatni wpis, bo to nie o to chodzi. Ale to tak mało jakoś profesjonalnie w świetle tych wszystkich eksponowanych kodeksów współpracy z blogerami, ocen produktów i miejsc albo porad, sponsoringu bloggerów czy innych. Ostatnio nie jestem na bieżąco z blogosferą, ale blog tej akcji umarł — nawiązując do przewijającej się ostatnio dyskusji o śmierci blogów. I pewnie domena, w sumie jednak dość atrakcyjna, a zapewne kupiona za złotówkę albo naście, nie zostanie przedłużona na kolejny rok, będzie przejęta przez squattera i np. odkupiona przez chiński rząd by zamieszczać tam „bardziej poprawne politycznie” treści.
I ja też usunę banner z ziewnika wstawiony bez przekonania że to ma sens, zniknie też pytanie o Bojków i Łemków wstawione tak na podkreślenie tego, że są też inne interesujące rzeczy w mrokach historii.
lemiel@jabber.wp.pl