spotkanie z kolejnym fajnym człowiekiem
Wczoraj byłem na spotkaniu z Dyrektorem ds. Lokalizacji w Mozilli Sethem Bindernagelem. Jak zwykle, gdy ktoś z Fundacji lub Korporacji przyjeżdża jest miło. Pomijając dobre polskie jedzenie i niekończącą się rozmowę w języku, którego używanie niestety coraz gorzej mi wychodzi — czyżby pora na jakąś szkołę? Na szczęście Stef i jego koleżanki, które później dołączyły nie pozwolili, żebym się przemęczał dukaniem. Chociaż wspiąłem się na wyżyny swojego talentu językowego i opowiedziałem po angielsku dwa polskie dowcipy, w tym ten o Polaku zamkniętym w jaskini przez diabła z postawionym zadaniem twórczego wykorzystania dwóch stalowych kulek. A ten zamiast wyuczyć się jakiejś sztuczki, to jedną kulkę zgubił, a drugą zepsuł… Aż szkoda, że Seth tak krótko był. Ale wiadomo, nie jesteśmy na świecie sami, a dom na drugiej półkuli czeka ;). — Podobno San Francisco jest piękne.
Wiecie jak to jest, niektórzy dyrektorowie mają w sobie to coś, co powoduje, ze chce się w ich towarzystwie przebywać…
A same pierogi nieodłącznie kojarzą mi się z filmem Man in Black, w którym Arquilianie zamawiali pierogi w jakimś polskim barze w Nowym Jorku…
Seth miał iPhone. Mam wrażenie, że robił lepsze zdjęcia niż mój mały Nikon L15… No i te bajery z i na ekranie…
Dwa zdjęcia na Flickrze:


lemiel@jabber.wp.pl
Dodaj komentarz:
Możesz używać Markdown bez obrazków.