zupa pomidorowa
Przed ładnymi kilkoma latami krążył po kraju (a może nie tylko) dowcip o hooby pierwszej damy. Hobby czyli to co się lubi. A ja przed momentem odcinając metki o kupionych w tym tygodniu 21 par skarpet doszedłem do wniosku, że może one są moim hobby, bo to najliczniejszy składnik mojej garderoby, chociaż rozrzuconej po kilku lokalizacjach. Ale nie bójcie się, tym razem fotek nie będzie, chociaż nie jest już tak monochromatycznie… A lwia część z tych będących moim dzisiejszym natchnieniem przynajmniej na jeden dzień wyląduje w pewnej szufladzie…
lemiel@jabber.wp.pl
Komentarze:
tajemniczo skonstruowane to ostatnie zdanie;)
W końcu żyjemy w Szuflandii…
ale żeby zaraz natchnienie…?
Wcześnie z pracy wyszedłem, kolejny raz, zmiany idą? Jeszcze się nie nudzę, ale głupie pomysły przychodzą do głowy…
aha, żeby czas skarpetami zająć :)
Rękawiczki spandeksowo-akrylowe też kupiłem, ale teraz zastanawiam się dlaczego tylko jedne.
21 par zakupionych w tym tygodniu? Ja W OGÓLE nie mam tylu par skarpetek…
Mam co najmniej drugie tyle już używanych…
Ale trzeba odświeżać je, no i… :D
3 skarpetki wyrzuciłam, czwarta się „zapodziała”, ale dwa tygodnie temu kupiłam dwie pary, czyli bilans na zero ;P
A palczatki masz?
Dodaj komentarz:
Możesz używać Markdown bez obrazków.