disco disco ekstra ekstra czyli kocia Zośka
Wykpiony Izrael i Palestyńczycy, Stany, emigranci i faceci z bronią, którzy nienawidzą wszystkiego. No i sztuczne cycki w idealnych proporcjach. Absurdalny humor. Ale brak gastrycznego. Trochę wszystko naiwne. Dawno nie słyszałem tylu i tak dużo śmiejących się osób. A sporo ich było. Na wyluzowanie się. Mi było to potrzebne.
Kretyński film o antyterroryście, który chciał zostać fryzjerem i terroryście, który chciał zostać… a to już sami zobaczcie. Grę w Zośkę kotem również. I co to za imię Zohan? Johan?
lemiel@jabber.wp.pl
Komentarze:
miałam iść, ale Sandler jest jakiś taki coraz bardziej pusty w tych swoich filmach…
No taki mocno pusty i lekki ten film. Dla odprężenia od myślenia i reszty. Chyba, że człowiek odpręża się tylko przy muzyce klasycznej…
do odprężania przy klasyce mi daleko, dziś wybrałam horror i mi się równie dobrze odpoczywało ;)
No głupia komedyjka, ale takiej właśnie oczekiwałem jak decydowałem się ją oglądać. Idealna na odmóżdżenie, bo po całotygodniowym trzymaniu umysłu na 110% obrotów trzeba wyluzować, no nie?
Trzeba.
anetka – Ty dziwna jesteś :> przy horrorach to się umiera, a nie odpoczywa
a to podobno ja jestem ‘inna’, bo Batman był dobry i Sin City też :)
straszny film…
Ja też wolę komedie, horrorów nie pamiętam, bo zazwyczaj, gdy muszę to oglądam prawy lub lewy górny róg ekranu. Anetka, podziwiam.
Weronika: przy dobrych horrorach się „zaciekawia” ;P A Batmana to ja z chęcią ;)
Dodaj komentarz:
Możesz używać Markdown bez obrazków.