Bo jeszcze niedawno można było pić piwo w pracy…
Jedziesz po całym dniu atrakcji na drugi koniec Polski, by w miłym towarzystwie coś tam usprawnić. Dojeżdżasz po dwudziestej drugiej. Przed trzecią osiągacie sukces. Idziecie spać. Tuż przed dziewiątą Cię budzą starym kawałem, o zamawianiu budzenia na godzinę wcześniej. Zjadasz śniadanie za trzynaście jednostek płatniczych pewnej dziwnej organizacji i jedziesz osiągać kolejny sukces. Po osiemnastej osiągacie pełny sukces i wracacie. Na trasie okazuje się, że brakło prądu. Ale restauracja w Walichnowach jest pod ręką. Wypijasz kawę, zjadasz sernik, w poszukiwaniu zasięgu „Internet jest wszędzie” skaczesz po ławkach z laptopem w rękach trzymanym za ekran (bo to ThinkPad w końcu) łowiąc dziwne spojrzenia „biesiadników” i meldujesz jako kolejny osiągnięcie autoryzacji. Zadowolony wyjeżdżasz z parkingu, jedziesz spokojnie, w pewnym momencie chcesz wyprzedzić te zasłaniające widok TIRy i słyszysz dziwny dźwięk od silnika. Zapalają się kontrolki, pojawiają komunikaty. Zatrzymujesz się na poboczu i sprawdzasz. Nic nie widać. Jedziecie na stację benzynową. W świetle latarni też nic nie widać. Asistance nic nie zrobi. I to trzeci taki delikwent dla niego dzisiaj… Załatwia hotel. Przedłuża się delegacja. W hotelu jest restauracja. W niej piwo. Czyli? Co pijemy piwo w pracy. Jak w latach siedemdziesiątych…
Ale puenta jest taka: „Dlatego warto wykupować dobre AutoCasco.”
lemiel@jabber.wp.pl
Komentarze:
cóż za suspens w tej notce;)
To taka z cyklu „ale fajny tytuł był…” ;)
Śmiesznie jest.
A przy tym piwie trzy laptopy otwarte, włączone, z aktywnymi połączeniami VPN. Kolejne podsumowanie: „My to jednak nienormalni jesteśmy…”
a kto widział normalnego informatyka?;)
:P
ja! w lustrze :]
A wczoraj był 11 września. Dopiero rano skojarzyliśmy.
Czyżby Al Kaida?
Teoria spiskowa, najbardziej aktualna, wciąż żywa. :)
Bo jakże prosta do podniesienia. I na dodatek przy tej dacie jedyne skojarzenie…
nienormalni i pijaki, ach ci informatycy, jak ich nie kochać? ;)
Dodaj komentarz:
Możesz używać Markdown bez obrazków.