lemiel@jabber.wp.pl

nie ma mnie

mail: lemiel na WP.pl

lemiel



Angielska robota.

Czyli inaczej „The Bank Job”. Trochę długie, podobnie jak „Buster”. Kilku szczęściarzy obrabia bank. Tylko dzięki absurdalnemu szczęściu, pewnej przytomności umysłu jednego z nich i pomocy służb kończy się jak kończy. Ale byli to jednak amatorzy. Bo zawodowstwa nie można osiągnąć nawet ciągle robiąc takie numery. To trzeba mieć we krwi. To rozejście się po i publiczne pokazywanie się... Ale takie coś mogło w ten sposób przejść tylko w Anglii. Żaden inny kraj nie ma takich uwarunkowań społecznych. Ale najbardziej to mi się podobają tamtejsze utajnienia informacji. To tak jak ze sprawą generała Sikorskiego. Na sto lat do szafy i wszyscy zapomną, i nikt nie będzie wiedział o co pytać, czy czego szukać…

Jason Statham był chyba jedynym do tej roli, ale cienki był. W sumie scenariusz tak czy siak lekko naciągany i za wiele się nie dało ugrać. Chociaż po angielskim filmie więcej się spodziewałem. To chyba wpływ Przekrętu — „Snatch”, w którym jako Turkish zauroczył mnie dawno temu. Może przez ten akcent (cockneyowski?), a może lekko niewyraźną mowę?

Można iść do kina. A po takich snach na pewno.

naga dziewczyna obok « | | » Owen Yeates — Ludzie z tamtej strony czasu

Dodaj komentarz:

Możesz używać Markdown bez obrazków.

 

 

 

 code