obraza moralności i pedofilia
Ja rozumiem albo mi się wydaje, że rozumiem, że za obrazę moralności mogę być ukarany. Ja za np. chodzenie nago. Nago czyli z widocznymi genitaliami. Kobieta za chodzenie z nagim biustem. No bo czy ktoś widział u będącej w ruchu na ulicy kobiety genitalia? Ale dlaczego? Może i męskie genitalia nie są zbyt estetyczne, ale kto komu każe na nie patrzeć? Skoro patrzy to widocznie chce je oglądać. A co dopiero kobiece piersi…
Ale za kupno dwunastolatce bluzki z napisem „MISS SEXY” — bo w takiej widziałem dziś małą dziewczynkę — jej matka powinna zostać ukarana bardziej, bo promuje pedofilię. Bo takich rozmiarów dorośli nie noszą. Nie zmieszczą się. Producenta czy też importera również powinno się „pogonić”.
I nie mówcie, że mi się słowo seks (sex) tylko z jednym kojarzy. No a jak może się kojarzyć z czymś innym? Przecież w naszym kochanym języku oznacza tylko jedno.
lemiel@jabber.wp.pl
Komentarze:
O ile się orientuję, dla modzi (takiej bardzo młodej) „seksi” to synonim „cool”, oznacza coś fajnego itp. Przygłupawe, ale niestety jest.
lemiel, nie udawaj idioty z łaski swojej…
lemiel, nie udawaj idioty z łaski swojej…
a ja właśnie pomyślałam, że ubieranie dziecka w ciuchy z takimi napisami, to kolejny sygnał niespełnionych ambicji mamusi (tak jak pchanie dziecka na wybory miss etc.) – mamusia miss sexy nie została nigdy, to przebiera dziecko, które przecież nic z tego nie rozumie… z tego wniosek, że – reklama dźwignią handlu – dziecinne ubrania projektowane są dla rodziców, a nie dla dzieci.
Sigvatr może i jest, ale na tym świecie młódź decyduje o bardzo niewielu sprawach, ponadto widok takiej niepewnej minki na twarzy dziecka idącego samotnie przez puste osiedle tego jednak nie oddaje.
(s)zymon, wcale nie mam zamiaru robić z siebie idioty, moje dziecię by się tak ubrać nie mogło.
Niespełnione ambicje, pewnie tak.
„dziecinne ubrania”
Dziecięce.
w przypadku niespełnionych lolitek chyba jednak dziecinne.
dziecięcy = dotyczący dzieci albo dziecka, przeznaczony dla niego
dziecinny = postępujący, będący jak dziecko; niefrasobliwy, beztroski, nierozsądny, naiwny, niepoważny
Pawle, wbrew pozorom znam definicje;) słowa użyłam świadomie.
Nagi biust kobiecy obraża moralność? No bez jaj…
A myślisz dlaczego nie chodzą topless?
Kwestie kulturowe. W niektórych plemionach można chodzić z gołym biustem, w innych widok odsłoniętych kostek jest uważany za zbereźny. We wszystkich (o ile mi wiadomo) mężczyźni nie chodzą całkiem nadzy (zawsze skrywają genitalia).
lemiel: Istnieją jeszcze kwestie estetyczne. Zwł. wyolbrzymione przez właścicielki (tak, uważam, że generalnie kobiety mają zaniżone poczucie własnej wartości, jeśli chodzi o urodę). Niedawno siwa pisała o biustonoszach panterkach dla tłustych facetów… ;>
rizie – gdzie pisała?
Na blogu. http://siwa.jogger.pl/2008/06/22/tak-sobie-mysle-ze-nie-jestem-feministka1/
No właśnie, to musiała być mała inspiracja, tylko nie pamiętałem gdzie o tym czytałem.
A w jej przypadku dwa miesiące temu to faktycznie niedawno, tak mało wpisów ostatnio… A już myślałem, że przegapiłem, a tu zapomniałem.
ubieranie sie topless ma ta wade ze kazdy facet i tak bezwarunkowo sie popatrzy. a to moze mu narobic klopotow :/
jest to cios ponizej pasa, bez wzgledu na to czy doslowny czy w przenosni.
yoshi314: Nie każdy facet się popatrzy. Nie bezwarunkowo. A nawet jeśli, to o jakich kłopotach mówisz?
statystycznie rzecz biorac – kazdy. i bezwarunkowo.
a odnosnie klopotow – masz zaborcza dziewczyne? :>
Ale to przecież nie trzeba się gapić – jak z naprzeciwka idzie dziewczyna to i tak ją widzisz prawda? No chyba, że jak idziesz ze swoją dziewczyną to masz głowę opuszczoną i patrzysz pod nogi :>
naprawde ciezko sie nie popatrzec czasami :]
yOSHi314: Dramatyzujesz. Nawiasem, topless nie jest niczym niezwykłym, także w Europie (np. plaże w miastach na Węgrzech) czy na polskich plażach/parkach (o Niemczech nie wspomnę). Ale przewrażliwieni zawsze się znajdą. Nawet karmiąca matka potrafi wzbudzić sensację... :/
A potem Ci oburzeni na nagie biusty ludzie biegną do domu pooglądać pornosy ;)
bo to w zaciszu domowym jest i nikt nie widzi
bo mozna sie gapic bez skrepowania
ale kto im się każe krępować, oglądać kobiety karmiące dzieci || opalające się?
Właśnie, Lemiel, nie udawaj idioty. Nie chodzi o samo patrzenie na cycki czy jaja, ale o świadomość, że ktoś w Twojej obecności „świeci” swoimi intymnościami.
Dla porównania: widzisz czyjąś kupę na talerzu, potem ten talerz został umyty – i co? Jesz z niego?
BeteNoire: Cycki != intymności. Sporo kobiet tak czy inaczej pokazuje biust (głęboki dekolt, lekkie ubranie), więc nie dramatyzuj. Bo zaraz napiszesz, że chodzenie w stringach to chodzenie z gołą dupą.
Napisałem, że genitalia nie są atrakcyjne, ale piersi? I zgadzam się z rozie.
@rozie – a chodzenie w stringach to nie jest de facto chodzenie z gołym tyłkiem?
Wy, Rozie i Lemiel, są z tych co ślinią się na widok każdego dekoltu?
Nie każdy jest wart uwagi.
No i ślinić się, no wiesz.
A na Ciebie widok kobiety nie działa?
Haku: Nie wiem, nie próbowałem. ;> BeteNoire: Raczej odwrotnie – przyjmuję, że kobieta ma piersi i że je widać. Mniej lub bardziej. I jeśli nawet bardziej/całkiem, to nie jest to od razu jakieś wielkie wydarzenie i wielkie eksponowanie intymności. I zupełnie nie kojarzy mi się to z gównem na talerzu. Ale „każdemu jego porno”.
Ostatnie zdanie rozie zasługuje na uwiecznienie.
@rozie – ja też nie ;) Ale wystarczy popatrzeć na np. takie zdjęcie: http://tnij.org/bpxg aby stwierdzić, że pupa jest raczej goła niż „ubrana” ;)
lemiel: Nie jest moje, tylko WO (http://wo.blox.pl/ – polecam, nawiasem, w formie bloga jest dobry, na newsach… mniejsza, co byłó na newsach). Haku: raczej.
Lemiel, działa, ale w pewnej określonej sytuacji.
A jeśli masz na myśli te dziesiątki dekoltów mijanych każdego dnia na ulicach miasta, to jedynie mnie to nudzi… po trzech dniach od rozpoczęcia „sezonu”.
Rozie, ja wolę przyjąć, że ich nie widać, a potem cieszyć się z tego, że któraś mi z własnej nieprzymuszonej woli pokaże :P
Btw. chciałbym zobaczyć cycki Twojej dziewczyny. Co Ty na to? Albo siostry (jeśli ma powyżej 18 lat). Da się zrobić? :]
To się nudzi po kilku sekundach…
A co do oglądania — ich pytaj nie mnie. Nie każę się przecież nikomu rozbierać, ale jak ktoś chce, to niech może, jego (jej) wybór…
BeteNoire: Ale co przyjąć, że nie widać, jak widać? Chyba nie wiesz, ile kobiety wkładają wysiłku w to, by było widać (odpowiednio). ;> A co do „cycków mojej dziewczyny”... To nie jest moja krowa, żebym ja decydował. Co do „da się zrobić” – wiesz, ile osób przewija się po sali porodowej i gdzie zaglądają (tylko sobie za dużo nie wyobrażaj, bo nie zaśniesz…)? Nie wiem, co chesz wykazać, ale bardzo szczeniacko Ci to wychodzi.
Bete: a cycki jego dziewczyny // siostry to by Cię nie nudziły? czym by się różniły od tych wszystkich oglądanych na ulicach?
Rozie, przykro mi, że nie zauważyłeś, ale nie pytałem czego ona chce, tylko co TY na to, bym sobie pooglądał, więc bądź łaskaw odpowiadać na pytania, zamiast kąsać jak mały piesek.
Btw. jeśli rozumiesz tylko ten styl wypowiedzi to proszę: szczeniackie to jest Twoje „ultra wyzwolone” podejście typu „chce to niech pokazuje (a ja sobie popatrzę)” – bije sfrustrowanym gówniarzem na kilometr.
BeteNoire: Chyba nadal nie rozumiesz, że w naszej kulturze sporo fragmentów jest odsłanianych. I nie widzę powodu o robienie afery z odsłonięcia piersi (rozumiem, że mini Cię nie gorszy?). Chcesz – odsłaniasz. Nie chcesz – nie dosłaniasz. Chcę – patrzę, nie chcę – nie patrzę. Ale rozumiem, że wolałbyś wprowadzić obyczaj wschodni i tylko oczy wolno pokazać – inaczej baty?
ale jaka radocha, jak potem zdejmie chustę z twarzy, co nie BeteNoire? :>
Rozie, to by było coś. Nie musiałbym patrzeć na tyle idiotycznie wymalowanych gęb na ulicach, w sklepach i urzędach… :>
ale wiesz, że nie musisz?
Żeby tylko same wymalowane… niewymalowanych też pełno…
Ale faktycznie się przyglądasz skoro to zauważasz…
Uhuu, koronny argument. Szkoda tylko, że pusty. Nie chcesz – nie patrz, nie słuchaj, nie wąchaj. Rozumując w ten sposób to rzeczywiście można żyć z gównem na talerzu.
Btw. niewymalowane są fajne, takie naturalne… Widać te wszystkie niedoskonałości natury…
coś Cię ciągnie do tego tematu :> ale pozwolisz, że np. ja go kontynuować nie będę
wracając: „Nie chcesz – nie patrz, nie słuchaj, nie wąchaj”, no właśnie, nie chcesz, to … . szkodzi Ci widok innych osób? czy tylko nie umiesz go tolerować?
Weronika, coś Cię ciągnie do odpowiadania na moje komentarze, choć nigdy do tej pory nie zwróciłem się do Ciebie bezpośrednio :> Pewnie masz duży dekolt i wysmarowaną twarz :]
a jakby tak ad rem zamiast ad personam...?
Kasia, po co? Przecież tak słodko jest przerzucać się uszczypliwościami, złośliwościami, ukrytymi i jawnymi obelgami… :D
No, ale skoro już przywołujesz do porządku – to ja wciąż nie wiem czy Rozie zgodziłby się bym oglądał cycki jego kobiety ]:> A jego odpowiedź na to pytanie jest dla mnie dość istotna ze względu na „rem” :]
BeteNoire: Przeczytaj, co napisałem wcześniej w komentarzach. Ze zrozumieniem, dla odmiany. I „rozie”, małą.
dekoltów po pępek nie noszę, a twarz, jeśli już, to kremem nawilżającym
a złośliwie odpowiadam, bo taka ze mnie wredna bestia, że się czepiam nielogiczności :>
weronika: Pokazujesz intelekt? Gorszycielko!
przepraszam, ale cóż ja pocznę, żem taka bezwstydna
dorodny intelekt tez fajny :> a co!
Rozie, nie czytam podwójnie wypowiedzi osób, które – zamiast odpowiadać na niewygodne pytania – z poczucia zagrożenia zaczynają atakować.
Ale jedno Ci trzeba przyznać – masz dar do wciągania w idiotyczne polemiki, choć pierwszy swój komentarz kierowałem tylko do autora wpisu.
BeteNoire: Ślicznej projekcji (http://pl.wikipedia.org/wiki/Projekcja_(psychologia) ) właśnie dokonałeś. A na pytania z serii „czy przestałeś już bić żonę” z zasady nie odpowiadam. NFM: „Rozmowa z trollem jest jak zapasy ze świnią w błocie – ty się upaprzesz a świnia to lubi.” Zatem z mojej strony EOT.
pod jednym się podpiszę – rewelacyjny przykład projekcji, wręcz podręcznikowy.
ale możemy się tego nie uczyć?
;)
naśladować – nie, rozpoznawać – tak;)
no dobra, na coś takiego mogę pójść
Ja kilka dni temu widziałem ~12-latkę ze stringami mocno wystającymi ze spodni. Normalnie zachęta dla pedofili.
Dodaj komentarz:
Możesz używać Markdown bez obrazków.