lemiel@jabber.wp.pl

nie ma mnie

mail: lemiel na WP.pl

lemiel



pięć kawałków i zielony, pin, zielony

Poszedłem późnym przedwieczorem (? podwieczorem nie pasuje) do sklepu po szynkę do kanapek z ogórkami małosolnymi — wałówa z domu rodzinnego. Oczywiście szynki nie kupiłem, bo taka jaka była mi się nie podobała, ale baleron po 29 złotych za kilogram chyba spełni oczekiwania. O tym przekonam się może jutro rano, bo dziś nie jestem już głodny…

Jako, że od wczoraj chodziło za mną grzane wino to wybrałem jedno z gotowych z półki — nie umiem przygotować mieszanki „ulepszającej” smak. No i takie „wino” jest zdecydowanie tańsze — nie jestem koneserem. Ale. Właśnie. Pani poprosiła o dokument. Tak dawno tego nie było, że aż się się ucieszyłem… Bo jak kilka razy powtórzyła, pięć tysięcy kary jest dość drastyczną karą dla nich (kasjerek). W sumie, to nie znam nikogo, dla kogo nie byłaby to dotkliwa kara… Czyli mogę się jeszcze przez jakiś czas spodziewać, że ktoś o dokumenty poprosi. :)

A potem na koniec przy kasie, pani podając długopis i wydruk potwierdzenia płatności z karty poprosiła o „zielony, pin, zielony” — jak to na koniec dnia bywa u większości…

pozory mylą « | | » ze szkolenia ppoż.

Komentarze:

1. | anetka | 22 lipca 2008, 09:09:05 | Permalink

poszukaj gdzieś na półkach powinna być również gotowa mieszanka do grzanego wina

a z tym dowodem, cóż... wiecznie młody ;)

2. | lemiel | 22 lipca 2008, 20:21:58 | Permalink

Ta mieszanka daje niesmaczny efekt.

Dodaj komentarz:

Możesz używać Markdown bez obrazków.

 

 

 

 code