puk puk, jest w tej głowie ktoś?
Byłem na koncercie. Rockowym. Oddziału Zamkniętego (Oddział Zamknięty na Wikipedii). Po jednej z kolejnych piosenek wokalista poprosił na scenę pięć dziewczyn, która pierwsza ta lepsza. Przyszło sześć. To drobiazg, ale ta szósta… Blondynka, w krótkich spodenkach na szelkach typu ogrodniczek, biustonosz plażowy typu "bardotka". No i zamiast ustawić się w rządku jak pozostałe, to szeptała z gitarzystami. Podszedł do nich i wokalista. Posłuchał, kiwnął głową i ogłosił, że dwa tygodnie temu zginął chłopak tej dziewczyny i jemu dedykują tę piosenkę. No i ok, zaczęli grać, on śpiewać, a dziewczyny tańczyć. A co zrobiła ta wspomniana? Oczywiście zdjęła szelki i zaczęła się ruszać, ale jakoś tak mało dynamicznie, leciutko biodrami z rękami z przodu. Niby tak dyskotekowo, ale jak na dyskotekę tak jakoś słabo. I przede wszystkim wyglądało to żałośnie, żenująco, a jak zaczęła jeszcze poprawiać co chwilę ten opadający biustonosz i na przemian zdejmować, i zakładać te szelki, jakby się nie mogła zdecydować. No strasznie. A gitarzyści, stare wygi, jeszcze ją podpuszczali, grając po jej bokach. Szukała nowego chłopaka? Błe. Wiem, dziwny jestem, ale patrzeć się na to nie dało.
Zdjęcie poniżej:

lemiel@jabber.wp.pl
Komentarze:
oO
Pewnie była bardzo „horny” po tych dwóch tygodniach bez chłopaka
Profanacja 0o
bardzo ładne spodenki :> niby ubranie, a tak jakby prawie wszystko widać :>
ludzkość wraca na drzewa…
Dobre, dobre... minka mówi wszystko!! :D
Dodaj komentarz:
Możesz używać Markdown bez obrazków.