gówno które nie śmierdzi
Chwila przed godziną ósmą, tłum na przystanku, podjeżdża lekko zapełnione 110. Wsiadam lokując się na schodku na środku tylnych drzwi. Po chwili „wbiega” do środka chłopak trochę młodszy ode mnie i mówi: „Fuckin' shit”, że niby tak ciasno. Odpowiadam mu, że przynajmniej nie śmierdzi. Ale dwa przystanki dalej zamiast chwycić ręką rurkę uchwytu nad drzwiami wsadziłem palce do ubrudzonej smarem dziury (bo to Jelcz był). I co? Palce czarne, to oczywiście usłyszałem: „A nie mówiłem że Fuckin' shit?”
Ale przynajmniej obyło się bez fekaliów…
lemiel@jabber.wp.pl
Komentarze:
;D
Ha-ha!
rewelacja :>
myslalem ze tak samo powiedziales jak on, a tu jednak nie.
To gdzie z paluchami :P ?
No, bez patrzenia, to wiesz, a nie jest to takie coś, w co powinno się bez patrzenia dobrze/celnie trafić.
Yoshi, no wiesz, ta kombinacja nie jest moją ulubioną... A inna, za słabe wrażenie by innej użyć... ;)
Kup auto/rower/deskę? ;-)
Heh koleś miał rację:)
:D
Dodaj komentarz:
Możesz używać Markdown bez obrazków.