lemiel@jabber.wp.pl

nie ma mnie

mail: lemiel na WP.pl

lemiel



faktycznie chwalą się ocenami

Siedziałem dziś popołudniu w pewnym miejscu i jadłem niezdrowe jedzenie. Przy stoliku obok siedziała dwójka nastolatków popijając duże ilości Pepsi. Jak później się okazało, dziewczyna z 3 a chłopak z 2 klasy gimnazjum. Więcej chłopak, ale dziewczyna wiele gorsza nie była. On wymieniał co będzie czytał, co pożyczy z biblioteki i do jakich olimpiad się będzie przygotowywał. Od dziś. Wyszło na to, że praktycznie do wszystkich. Że z fizyki dostał szóstkę za jakiś wygrany konkurs, a z chemii to pani mu chciała nawet 7 dać. Dziewczyna mówiła ciszej i nieco mniej się chwaliła, oraz siedziała tyłem, więc nie słyszałem za dużo. Po tym co napisała Hexe — Chwalimy się ocenami :P? — byłem w pozytywnym szoku, bo sam tego nie doświadczyłem. Ale jednak i mnie się przytrafiło…

Co się porobiło z tymi dzieciakami?

gówno które nie śmierdzi « | | » VMware Certified Professional

Komentarze:

1. | Livio | 26 czerwca 2008, 20:23:12 | Permalink

6 z fizyki? Nie wyobrażam sobie, że można mieć więcej jak 3 z fizyki :> .

2. | Piotr Pyclik | 26 czerwca 2008, 20:26:22 | Permalink

Należymy do ginącego gatunku. ;) Ja ocenami nigdy się nie przejmowałem, nie liczyłem średnich, nie miałem czerwonego paska i nie dostawałem nagród. Dobrze mi z tym. ;)

3. | Michał _kUtek_ Kuciński | 26 czerwca 2008, 20:27:48 | Permalink

Piotrze, nie martw się – ja podtrzymuję tę tradycję. ;)

4. | Piotr Pyclik | 26 czerwca 2008, 20:28:26 | Permalink

Ale nigdy czerownego paska? Nigdy nigdy? No przyznaj się. Bo ja nawet w podstawówce. :)

5. | Michał _kUtek_ Kuciński | 26 czerwca 2008, 20:29:06 | Permalink

Ja też nie. :P I nie do końca wiem jakie mam oceny aktualnie. Wiem, że zdałem i to mi styka.

6. | Piotr Pyclik | 26 czerwca 2008, 20:29:39 | Permalink

No i w porządku. Tylko matura się liczy.

7. | Michał _kUtek_ Kuciński | 26 czerwca 2008, 20:29:53 | Permalink

Ano dokładnie.

8. | Kasia | 26 czerwca 2008, 20:37:53 | Permalink

czy ja powinnam zamieszczać statystyki, ile piątek, a ile jedynek postawiłam na koniec roku?:D

9. | Livio | 26 czerwca 2008, 20:38:27 | Permalink

Nauczycielka :o ! Lać ją!

Żartuję ;) .

10. | Michał _kUtek_ Kuciński | 26 czerwca 2008, 20:38:37 | Permalink

Klawisza „5” byś pewno zbytnio nie nadwyrężyła. ;-)

11. | Kasia | 26 czerwca 2008, 20:39:15 | Permalink

pewno nie:D Livio – spróbuj! tylko się nie zdziw, kiedy zacznę się bronić:P

12. | Livio | 26 czerwca 2008, 20:39:31 | Permalink

nie śmiałbym Cię uderzyć ;) .

13. | remiq | 26 czerwca 2008, 20:56:52 | Permalink

Gimnazjaliści trollowali w pewnym miejscu z niezdrową żywnością.

14. | Zal | 26 czerwca 2008, 20:58:06 | Permalink

@lemiel: biorąc pod uwagę istnienie systemu w którym to funkcjonujemy, chwalenie się ocenami nie powinno być rzadkością. Dlaczego? Ano dlatego, iż oceny szkolne są uniwersalnym wyznacznikiem naszego życiowego sukcesu, albo światopoglądu. Każdy je otrzymuje. Każdy jest taki sam z punktu widzenia procesu.

Dostajesz złe oceny – pokazujesz jakie to „olewackie” nastawienie masz do życia, że na niczym ci nie zależy, albo po prostu masz rodziców alkoholików. Dostajesz dobre oceny – jesteś prymusem, grzecznym uczniem, z ambicjami i przyszłością, której niejeden jest w stanie ci pozazdrościć.

Dlaczego szkoła? Może to ma związek z przemianami po roku 90 ubiegłego wieku? Kiedy to nagle okazało się, iż wykształcenie ma niemożliwy do pominięcia wpływ na przyszłość człowieka?

Nic, czym można byłoby się dziwić. Bardziej bym się zdziwił, gdyby ludzie chwalili się swoimi zainteresowaniami, czy też nietypowym podejściem do problemów oraz niebanalną życiową drogą. To jest trudne do oceny ze względu na brak odpowiednich schematów. O ile konformizm, czy też nonkonformizm „na siłę” łatwo wyłapać, tak ocena pod względem bardziej skomplikowanych czynników zależy tylko i wyłącznie od subiektywnej opinii oceniającego.

15. | lemiel | 26 czerwca 2008, 20:58:13 | Permalink

Ale trollowali tylko między sobą. Pustawo raczej było…

16. | remiq | 26 czerwca 2008, 20:59:20 | Permalink

Ciebie strollowali, a pośrednio także i nas :P

17. | lemiel | 26 czerwca 2008, 20:59:21 | Permalink

Tak jak napisałem, pozytywne to zaskoczenie. Ale mam nadzieję, że nie będzie tak jak jest z tym wielkim egzaminem w Chinach…

18. | Zal | 26 czerwca 2008, 21:00:19 | Permalink

Wielki egzamin w Chinach? :P

19. | zdz | 26 czerwca 2008, 21:04:37 | Permalink

Livio, co za problem. Fizyka jest świetnym przedmiotem, mam z niej 6 z matury ustnej.

20. | lemiel | 26 czerwca 2008, 21:06:05 | Permalink

Posiłkując się innym blogiem, bo Wikipedia też milczy: Największy egzamin świata to…

21. | John Cooper | 26 czerwca 2008, 21:26:51 | Permalink

Ja miałem w zawodówce zawsze 4 z fizyki, potem w technikum uzupełniającym to samo :P

22. | kun | 26 czerwca 2008, 21:34:23 | Permalink

lepiej ze ksiazki czytaja i biora udzial w olimpiadach nizby mieli cpac i inne rzeczy, gimnazjum to porazka.

23. | anetka | 27 czerwca 2008, 09:36:07 | Permalink

Hm czerwony pasek jeden jedyny raz w czwartej klasie liceum – poza tym? Raczej przeciętnie. Dlaczego? „Uczysz się dla siebie, nie dla ocen” – dzięki mamie wiedziałam, że nie ma co się napinać ;)

Lepiej wysokie oceny i olimpiady niż bijatyki, picie i palenie.

24. | Michał _kUtek_ Kuciński | 27 czerwca 2008, 14:48:29 | Permalink

Po przeczytaniu notki Angela stwierdzam, że wolę słuchać jak się ocenami chwalą. ;-)

Trackbacki:

1. | AmusedJogger | 26 czerwca 2008, 21:06:22 | permalink

Jedna krótka uwaga

Lemiel napisał ostatnio o szale porównywania ocen na koniec gimnazjum, a że sam właśnie je skończyłem, to pomyślałem, że warto byłoby napisać jak to wyglądało u mnie ;)
Zmienił się system przyznawania punktów do liceum. Już nie lic[...]

Dodaj komentarz:

Możesz używać Markdown bez obrazków.

 

 

 

 code