lemiel@jabber.wp.pl

nie ma mnie

mail: lemiel na WP.pl

lemiel



dobre żelazko, grzeczne żelazko

Mam dobre żelazko, nie przemęczam go, ma już z siedem lat, taki prosty Philips Mistral 2006. Dziś chyba mi się odwdzięczyło za ten brak przemęczania, bo cierpliwie czekało jedenaście godzin aż wrócę do mieszkania, żeby kliknąć do mnie termostatem bym na nie spojrzał i wyłączył…

Jak do tej pory raczej wracałem się zza zamkniętych drzwi by sprawdzić czy je wyłączyłem, ale dziś po prostu wyprasowałem koszulkę i odstawiłem je na bok… Pora kupić jakieś ziółka albo chemię na wspomaganie pamięci i koncentracji…

Tagi: ,
Bieganie z GPS-em « | | » gówno które nie śmierdzi

Komentarze:

1. | Arietta | 18 czerwca 2008, 22:20:19 | Permalink

A może wystarczy się wyspać?

2. | echo | 18 czerwca 2008, 22:25:04 | Permalink

Pojechać na urlop. Tylko dłuższy niż tygodniowy. ;)

3. | lemiel | 18 czerwca 2008, 22:26:04 | Permalink

To chyba dziś zacznę się wysypiać, chociaż myślałem, że jestem.
Urlop? To w sierpniu może… Może we wrześniu?

4. | echo | 18 czerwca 2008, 22:26:35 | Permalink

To może morze?

5. | Arietta | 18 czerwca 2008, 22:27:41 | Permalink

Lemielku: ja też myślałam, kiedy spałam ok. 5 godz. i może jedną dodatkową po południu… a teraz… od poniedziałku codziennie śpię 9 godz.

6. | lemiel | 18 czerwca 2008, 22:36:06 | Permalink

No może morze. We dwójkę. Może z objazdem.
Spałem dziś z 6 godzin, dzisiaj może ciut więcej będzie. Ale 9? To faktycznie będę musiał poczekać do urlopu…

7. | Kasia | 18 czerwca 2008, 23:00:26 | Permalink

dwie noce po 5 h, całodzienna wycieczka i dziś kolejna, choć już lokalna, spowodowały permanentny ból głowy i zapadnięcie w głęboki sen po południu – trzeba więcej spać...

8. | anetka | 19 czerwca 2008, 09:07:33 | Permalink

odpocznij, specyfiki niepotrzebne są, a odpoczywanie we dwójkę jak najbardziej wskazane ;)

ps. mój sposób na żelazko jest takie, że po wyłączeniu owijam je luźno kablem i mocno się skupiam na tej czynności – wychodząc z domu pamiętam czy zawijałam czy nie ;)

9. | olaś | 19 czerwca 2008, 16:41:43 | Permalink

ja tak zawsze robię, a mamut już się nauczył i po mnie sprawdza:)

10. | lemiel | 19 czerwca 2008, 16:44:57 | Permalink

Dobry mamut, grzeczny mamut.

11. | Lilianna | 21 czerwca 2008, 20:52:20 | Permalink

Moja siostra kiedyś się zagadała i za długo przytrzymała żelazko na bluzce… Miała piękny, brązowy wzorek. ;)
No właśnie, ile snu potrzebujecie? Zauważam, że dopiero przy 7 godzinach nie przysypiam w czasie pracy. ;>

12. | anetka | 21 czerwca 2008, 21:14:39 | Permalink

około 23 kładę się, a o 6 wstaję, znaczy 6?

13. | weronika | 21 czerwca 2008, 21:15:45 | Permalink

7? :D
ja sypiam od (przeważnie) 0:00 do 6:20
już się chyba przyzwyczaiłam i poranne zgony zaliczam rzadko
(a jeszcze 2-3 lata temu standardem było 9h dziennie)

14. | anetka | 21 czerwca 2008, 21:17:14 | Permalink

a i jeszcze zdarzają mi się przypały na delegacjach w stylu stawianie bazy i testowanie do 1-2 w nocy i pobudka o 6, ale wtedy w weekend śpię do 12 ;)

15. | weronika | 21 czerwca 2008, 21:17:39 | Permalink

w weekendy to się odsypia, to jest niejako oczywiste :)

16. | anetka | 21 czerwca 2008, 21:18:48 | Permalink

no tak w sumie to walnęłam oczywistą oczywistość ;)

17. | lemiel | 21 czerwca 2008, 22:14:36 | Permalink

Ostatnio za mało, 1:00-7:30 (obie godziny w przybliżeniu)...

18. | lemiel | 22 czerwca 2008, 13:32:34 | Permalink

I dlatego spałem dziś dwanaście i pół godziny…

19. | Kasia | 22 czerwca 2008, 14:47:10 | Permalink

nie chce mi sie liczyć, ale ja dziś też – chyba za cały ostatni miesiąc;)

Dodaj komentarz:

Możesz używać Markdown bez obrazków.

 

 

 

 code