lemiel@jabber.wp.pl

nie ma mnie

mail: lemiel na WP.pl

lemiel



reklamy serwisów randkowych na odwiedzanych stronach

Komentarz numer 50 (niestety nie ma ID) we wpisie Zapomniana tradycja Śmingusa-Dyngusa? u Kasi Rogowskiej przypomniał mi, że ja też faktycznie często widziałem takie reklamy na odwiedzanych stronach. Co prawda jakoś ostatnio przestałem je zauważać, to jednak były (hmm, a może i dalej są) one bardzo często wyświetlanymi, zwłaszcza w interfejsie GMaila. Królowało mocno promujące się be2.pl, ale zdarzało się również wedwoje.pl czy przeznaczeni.pl. A tymczasem przy wpisie u Kasi, reklam 6 i aż trzy z nich to serwisy randkowe. jakja.pl, zapoznanie.pl (nie mają favikonki?) i wspomniane już be2. Nie jestem pewien, czy nie widziałem też najsłynniejszego sympatia.pl. Reklamującej się świeżością randka.pl też nie widziałem. Innych serwisów wymieniał nie będę, bo nie znam i nie mam ochoty szukać.

W najbliższej przyszłości nie planuję też z nich korzystać, ale wymienić by pomóc strudzonym wędrowcom mogę.

Jednak nie to było najważniejsze, tylko to, skąd te reklamy tak często brały/biorą mi się przed oczami? Skrzynka gmailowa z setkami powiadomień o wpisach i treściami komentarzy zawiera aż tak dużo treści sterujących wyświetlanym kontekstem, że takim łatwym celem jestem? Czy może bezwzględne Google śledzi po jakich stronach chodzę i o czym czytam, czasem piszę? Bo u Kasi to dużo z tego, że w treści znalazły się odpowiednie informacje. Ciekawe ile byłoby ich przy tym wpisie? Ale dopóki bug 598 występuje nie przekonam się jakie CTR bym miał… ;)

Ale dosyć tego nudzenia. Mimo resztek śniegu za oknem przecież ostatnio hurtowo wiosna przyszła, co nie? ;)

druga w nocy, ludzie pracują « | | » Old Jamaica Ginger Beer Soda, sushi i zupa miso

Komentarze:

1. | Kasia | 27 marca 2008, 20:31:36 | Permalink

przyszła, przyszła;) [choć nadal trochę mroźnie się objawia… na dworze;)]

2. | weronika | 27 marca 2008, 20:32:14 | Permalink

aha, przyszła sobie :)

3. | Livio | 27 marca 2008, 20:58:25 | Permalink

Ta wczorajsza (?) nagła zmiana pogody spowodowała, że się teraz smarczę.

Łech…

4. | weronika | 27 marca 2008, 20:59:09 | Permalink

tam zaraz pogoda, po co pogoda? :D

5. | Livio | 27 marca 2008, 20:59:32 | Permalink

Ty do mnie mówisz, czy obok mnie?

6. | lemiel | 27 marca 2008, 21:01:01 | Permalink

Bo o trochę inną wiosnę chodziło.
Ale, no niestety, za słabo zadbałeś o siebie widocznie… Przy takich zmianach się mocno pilnuję, bo katar tak czy siaktrwa dwa-trzy tygodnie…

7. | Livio | 27 marca 2008, 21:02:20 | Permalink

U mnie świeciło, spadł śnieg, stopniał i dzisiaj słońce…

Dzisiaj tak marnie się czułem w szkole… Jak trup chodziłem…

Miejmy nadzieję, że chociaż dam radę zasnąć z tym pełnym kinolem… Chlip.

8. | anetka | 28 marca 2008, 08:25:19 | Permalink

z tym śledzeniem przez google – czytałeś Format c: tam pewien potężny facet (w stylu Billa G.) z pomocą systemu Windgrazer próbował „czytać” ludzi i ich potrzeby, a system dostosowywał się do charakteru użytkownika…

Może ktoś z google też czytał tą książkę? ;)

9. | weronika | 28 marca 2008, 08:26:16 | Permalink

może google ją napisało? :]

10. | anetka | 28 marca 2008, 08:27:05 | Permalink

Black Edwin – nie wiem gdzie on teraz pracuje, książka ma już parę lat (z 1999 roku jest)

Dodaj komentarz:

Możesz używać Markdown bez obrazków.

 

 

 

 code