druga w nocy, ludzie pracują
Wychodzę z biura przed drugą, bo tak wyszło. Jest jasno, bardzo. Przychodzę na przystanek. Pusto. Panowie z Sity dzielnie rozsypują piasek po chodnikach, odgarniają śnieg z przystanków i okolic wejść do metra. Jakże to niesamowite.
Jeszcze tak długo w pracy nie byłem, no, prawie, nie licząc tego, że raz nie udało mi się wyjść przez znacznie dłuższy czas. Ale współpraca przy konfiguracji port channeli i trunków dla wielu kart na VMware z na urządzeniach Cisco dała mi trochę radości. Nie myślałem, że to aż takie proste, zwłaszcza, że dotychczasowe kontakty z adminami sieciowymi nastrajały do myśli, że to takie dość trudne jest i jeszcze wielu rzeczy nie da się zrobić. Prościutkie polecenia, łatwa składnia, gdzie tam poleceniom iptables do tego. Na dodatek kolega w pewnym momencie powiedział, że dwadzieścia lat temu to chyba nikt by nie pomyślał, że za kopiowanie i wklejanie kilkunastu wyrazów z jednego do drugiego okienka będą nam płacić…
A na koniec trochę dziwne pytanie: czy ktoś spotkał się z informatykami popijającymi Neospasminę?
lemiel@jabber.wp.pl
Komentarze:
Neospasminę? Hm to zamiast kawy?
to na uspokojenie jest
ja uzupełniam zapasy melisy
jakbym w nocy po północy wypiła coś na uspokojenie, to bym zasnęła na klawiaturze ;)
jakbym czasem nie wypiła czegoś na uspokojenie, to bym nie usnęła w ogóle :>
Jak dobrze, że nie jestem informatykiem, zeszłabym.
oj tam, wszystko da się przeżyć :)
A ilu znacie starych informatyków?
oni potem przechodzą do zarządzania i już się nie informatykują
Wszyscy przecież, nie zostają dyrektorami?
nie, ja zostanę prezesem :D
Postaraj się, jak najszybciej, mam dosyć tych błękitnych kołnierzyków. Jedna prezes w glanach dla równowagi by się przydała. ;)
wtedy założę trampeczki (mam takie jedne, błękitne :D)
ja znam dwóch, jeden kierownik, a drugi normalny informatyk :)
Jestem zdecydowaną fanką trampek, ale myślę, że w tamtym środowisku glany są odpowiedniejsze.
Anetka, a młodych ilu znasz?
no bez przesady z tymi glanami ;P jakby Ci przyszło latać po paru piętrach w glanach w temperaturze wyższej niż pokojowa (w szpitalu musi być ciepło), to byś w glanach spłynęła ;) trampeczki też się czasem przydają
hmmm 40?
(ja ze studiów znam >200 i kilkudziesięciu od czasu ich zakończenia, szkoda, że pytanie nie było do mnie, to bym mogła szpanować ;) )
A nie pytałam już wcześniej? ;)
ze studiów jednych to około 100, drugich około 50, ale ja mówiłam o tych znanych bliżej niż dalej ;P
ale ja z nimi studiowałam tyle lat, większość znam :)
Dobra, starczy, prosze się nie licytować. :)
no ja też większość znam, ostatnio dość liczna grupa dołączyła na nk, ale żeby mieć z nimi inny kontakt to już lipa
bu, wyganiają nas ;)
to ja zabieram zabawki i sobie idę :)
Kto wygania? Jakieś zakulisowe informacje?
tam zaraz zakulisowe :> nie wolno się licytować (Twoje słowa!), zero zabawy :]
No kochanieńka, nie dość, że pracoholizm to jeszcze umiłowanie hazardu? :)
ale że gdzie? że ja? chodząca niewinność, w ogóle nie wiem, o co Ci chodzi
:)
:D
No, ta Neospasmina to w ciągu dnia była. Dla mnie nie było powodu, ale nie musiałem jej pić.
Bez kawy dotrwałem, ale pizza z Potockiej 21 była, jedna nawet mocno czosnkowa. Za to teraz wstać nie bardzo się chciało.
Ja zostanę później rentierem, albo jeszcze kimś innym interesującym. I poświęcę się czemuś...
No i ja nie znam aż tak dużo informatyków…
Lemielku, aby dostawać rentę trzeba postarać sie o nowe pokolenie. :)
To ma być inna renta, przecież napisałem rentier. ;) A o te nowe, spróbuję... Może mi wyjdzie. hihihi
Lepiej by się udało, a nie „wyszło”. hihihi
neospasmina? aż tak emocjonujących się informatyków nie znam:D a trochę ich znam – sporo zresztą samozwańczych, czyli niekoniecznie z wykształcenia.
u mnie o 2 w nocy była regularna zima, aż mnie wmurowało przy oknie.
a u mnie nie ma już zimy, a taka fajna była
Dodaj komentarz:
Możesz używać Markdown bez obrazków.