lemiel@jabber.wp.pl

nie ma mnie

mail: lemiel na WP.pl

lemiel



znajoma — nieznajoma osoba na n–k

Dostałem zaproszenie od mocno młodej dziewczyny o tym samym nazwisku na N-K. Bez zdjęcia. Stwierdziłem, że kompletnie nie kojarzę, to zapytam kto to i czy się znamy. Oczywiście odpowiedź, że się znamy, blisko mieszka. Sąsiadki moje ma w znajomych. Ale ja dalej nie wiem kto to jest. Ale skoro inni ją znają to ja pewnie też, kiedyś zapytam kto to pomyślałem i dodałem do znajomych. A dziś zobaczyłem w poczcie, że coś nowego wisi. No to zajrzałem, dodałem, sprawdziłem czy są, itp. A tu przy tej dziewczynie zdjęcie. Ale na awatarze i tak nie poznaję. Dopiero w powiększeniu. I zaskoczenie: "Aaaa, fakt, przecież A. miał dużo młodszą siostrę…"

Pamięć niedomaga, starzeję się…

Prosta droga na skróty z hotelu na szkolenie… « | | » termostat, prasowalnica i okolice

Komentarze:

1. | weronika | 21 marca 2008, 18:09:27 | Permalink

za dużo masła :]

2. | Kasia | 21 marca 2008, 18:27:52 | Permalink

ja też zapytałam dziewczynkę, czy my się aby na pewno znamy i odczytałam w odpowiedzi, że jesteśmy kuzynkami i mogę mamę o szczegóły wypytać:D

3. | anetka | 22 marca 2008, 10:04:24 | Permalink

dostałam zaproszenie od jakiegoś Bernarda, jak się zapytałam skąd się znamy, to do dziś odpowiedzi nie dostałam ;) Niektórzy liczą na farta i dodają wszystkich jak leci, facio miał ponad pięciuset znajomych ;)

4. | Kasia | 22 marca 2008, 11:35:35 | Permalink

też mi się zdarzyły takie zaproszenia – tylko nie bardzo rozumiem sens. o ile umiem sobie wytłumaczyć małolaty, które rywalizują w ilości znajomych z innymi, to o tyle dorośli mnie zaskakują.

Dodaj komentarz:

Możesz używać Markdown bez obrazków.

 

 

 

 code