lemiel@jabber.wp.pl

nie ma mnie

mail: lemiel na WP.pl

lemiel



Jožin z bažin na „potańcówce”

Nie, nie będzie teledysku z jednej z dyskotek. Będzie o tym jak to wygląda w rzeczywistości. Dziwnie wygląda.

„Jožin z bažin” się zaczyna. Ludzie nerwowo się rozglądają, ale zaczynają tańczyć w tym kółeczku. Wciąż z dziwnymi minami. Tak trochę na siłę, bo to słynny kawałek, więc wypada. Dziwne miny nie znikają, ale zabawa nieco się rozkręca. Gdy piosenka się skończy wszyscy rozluźniają się.

Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że przed tym rozbrzmiewało Boney M. — „Daddy Cool”, a po nim The Pointer Sisters — „I'm so excited” i większość skakała… Kojarzy mi się to z końcową sceną z głupiego filmu „Gulczas, a jak myślisz?”, w której wszyscy bohaterowie tańczą…

Druga i trzecia emisja w ciągu wieczora już nie wzbudza takiego szoku, przyzwyczaili się…

Żałuję, że nie mogłem się wybrać na występ Banjo band Ivana Mládka na Bródnie ostatnio… Bo z przeczytanej w papierowej gazecie recenzji wynika, że kabaret był pierwszorzędny.

reklama płacenia abonamentu tv « | | » 0x1F przy czekoladzie — jednak 0x20

Komentarze:

1. | Kasia | 26 lutego 2008, 01:51:07 | Permalink

jak już tak o scenach końcowych, to pojedźmy klasyką – „Wesele”, „Popiół i diament”, „Tango”...

2. | lemiel | 26 lutego 2008, 01:52:46 | Permalink

Tam też było tak żałośnie? Bo nie kojarzę...

3. | Kasia | 26 lutego 2008, 01:53:09 | Permalink

a i owszem – całkiem żałośnie…

4. | ola | 26 lutego 2008, 06:22:32 | Permalink

Ja to jozina z tatkiem w przedpokoju tańcuje bardzo dobrze nam się przy tym tańczy:D

Dodaj komentarz:

Możesz używać Markdown bez obrazków.

 

 

 

 code