lemiel@jabber.wp.pl

nie ma mnie

mail: lemiel na WP.pl

lemiel



kościół, duże miasto i rodzice

Krakowskim Przedmieściem szły trzy dziewczyny, młode, stąd skojarzenie z pierwszym rokiem studiów. Ale obejrzałem je dopiero jak mnie minęły. A obejrzałem je dlatego, że jak do mnie dochodziły, to usłyszałem mniej więcej te słowa: „W niedzielę rano dzwoni mama i zawsze na koniec mówi: „Ale idźcie dziewczynki do kościoła.””

No właśnie. Co to oznacza. W małej miejscowości (przy Warszawie każda jest mała, a w sumie to samo dotyczy większości dużych ośrodków akademickich) chodzi się do kościoła ze względu na otoczenie, nie ze względu na wiarę… I łatwo się uwalnia od tego chodzenia. Chociaż pewne ograniczenia z prania mózgu zostają. Typu: „Ostatni weekend przed Postem, trzeba się zabawić.” A potem nie będzie przecież ograniczeń zabawy. W sobotę w pubie będzie DJ i zabawa przez pół nocy. Piwo i drinki też będą… Albo coś podobnego. A do kościoła się i tak przecież nie chodzi…

moron « | | » buty to też gadżety :D

Komentarze:

1. | radmen | 03 lutego 2008, 18:25:22 | Permalink

Tyle lat wbijano dzieciaczkom, że mają chodzić do kościoła, że po prostu bezwarunkowo tak się zachowują. (chyba lepiej tego nie potrafię wytłumaczyć..)

2. | weronika | 03 lutego 2008, 18:26:14 | Permalink

wydaje mi się, że to też kwestia szufladkowania: chodzisz do Kościoła – jesteś dobry, nie chodzisz – to zły

3. | Radek | 03 lutego 2008, 18:36:49 | Permalink

Smutny wpis, masa młodych ludzi szukających wiary tylko w czasie kłopotów. Szpan nie-wierzenia.

Wierzący ale wstydzący się wiary – takie teraz mamy pokolenie.

4. | radmen | 03 lutego 2008, 18:37:25 | Permalink

Radek: ja też taki byłem. Właśnie dlatego stwierdziłem, że nic mi po takiej wierze..

5. | lemiel | 03 lutego 2008, 18:38:46 | Permalink

Właśnie. I inaczej już nie będzie. Za parę lat w kościołach będą pustki. Ci na górze hierarchii o tym jeszcze nie myślą. Wkrótce zaczną. Ale będzie już za późno… Średniowiecze skończyło się bardzo dawno temu.

6. | Radek | 03 lutego 2008, 18:43:31 | Permalink

@radmen

Dobrze zrobiłeś. Ważne są zdecydowane wybory a nie trwanie w półśrodkach.

7. | Arietta | 03 lutego 2008, 20:01:03 | Permalink

Czasami to odstępstwo od wiary odbywa się wcześniej. Młodzież często się buntuje i robi cokolwiek, byle nie było to nakazem rodzica. Nie jest potrzebne do tego duże miasto…

8. | lemiel | 03 lutego 2008, 20:02:12 | Permalink

Ale tak jest łatwiej… W domu będą częściej i mocniej marudzić. Na odległość już się tak nie da.

9. | Arietta | 03 lutego 2008, 20:02:56 | Permalink

Łatwiej.. owszem.

10. | Sigvatr | 03 lutego 2008, 20:26:32 | Permalink

U… przecież nie każdy student/studentka to od razu ateista, spokojnie – znam wielu ludzi, którzy nadal chodzą do Kościoła mimo tego, że studiują daleko do domu. To czy ktoś chodzi czy nie, to jego sprawa.

11. | lemiel | 03 lutego 2008, 20:31:19 | Permalink

Pewnie, że nie, przecież nie zgeneralizowałem ja i komentujący.
To tylko pokazuje, że wiara czy uczestnictwo w obrzędach nie jest taka istotna dla wszystkich jak się niektórym wydaje. I że walkę o rząd dusz już przegrali i pogrążają się na własne życzenie jeszcze bardziej.

12. | anetka | 03 lutego 2008, 21:45:58 | Permalink

rodzice nic nie zrobili, jak przestałam chodzić, sami nie chodzą, nie mamy potrzeby, a w trudnych chwilach też się tam nie chodzi…

13. | lemiel | 03 lutego 2008, 21:49:28 | Permalink

a co mogą zrobić? nic.
zresztą, czy do komunikacji z Bogiem są potrzebne kościelne mury i urzędnicy organizacji?
ale dyskutować na ten temat nie mam ochoty

14. | Biały | 04 lutego 2008, 09:13:50 | Permalink

Ano pojawił się gdzieniegdzie szpan na niewiarę. I bardzo dobrze. Powinno się wspierać szpan na dobre rzeczy. :)

15. | weronika | 04 lutego 2008, 09:18:44 | Permalink

ale podchodzenie do kwestii wiary: niedobra lub dobra, też nie jest ok, to jest prywatna sprawa i generalizowanie w żadną stronę nie jest dobre

16. | Biały | 04 lutego 2008, 09:20:50 | Permalink

Jakiej niby generalizacji dokonałem, gdzie zasugerowałem, że wiara nie jest prywatną sprawą, i od kiedy to nie można głosić wyższości jednych poglądów nad innymi?

17. | weronika | 04 lutego 2008, 09:22:15 | Permalink

szpan na niewiarę jest dobry, bo szpan na dobre rzeczy jest dobry -> wiara jest niedobra
to wg. mnie jest generalizowanie

18. | Biały | 04 lutego 2008, 09:24:54 | Permalink

Uważam, że niewiara jest dobra. Gdzie tu generalizowanie?

19. | echo | 04 lutego 2008, 09:33:11 | Permalink

W czasie studiów lubiłam zajrzeć do kościoła wracając z uczelni do akademika. W Gdańsku, na starówce. Na niedzielne msze nie chodziłam.

Trackbacki:

1. | blog radmena | 03 lutego 2008, 18:45:57 | permalink

Zasłyszane

W związku z notką Lemiela przypomniało mi się pewne zdanie, które powiedziała mi raz Iza (notabene też zasłyszane od kogoś):

To co aktualnie widzimy to powrót odmienionego humanizmu.

Jak się temu tak bliżej przyjżeć to faktycznie tak[...]

Dodaj komentarz:

Możesz używać Markdown bez obrazków.

 

 

 

 code