lemiel@jabber.wp.pl

nie ma mnie

mail: lemiel na WP.pl

lemiel



Rower w lutym

To bardzo interesujące doznanie. Mimo pięciu stopni powyżej zera bez narciarskiej bielizny z teksturowanego jedwabiu wróciłbym się do mieszkania po stu metrach. A tak, dwadzieścia trzy kilometry spaceru. Przez Żoliborz nad Wisłę standardową ścieżką rowerową. A Wiśle mało wody, ale tak jakoś dość szybko płynęła…

Późne popołudnie, więc nie dziwne, że pustki — przecież to, że jest drugi luty, nie ma kompletnie znaczenia. Mimo tego spotkałem aż trzech rowerzystów, trzech biegaczy, jednego nawet dwa razy — dogonił mnie jak zawróciłem, jednego chłopaka na deskorolce i uwaga, jednego pana, jak nic po sześćdziesiątce, na rolkach! Przyznaję, zaskoczony jestem okrutnie.

Jeszcze tylko coś, żeby w uszy tak nie wiało i bardziej ergonomiczne spodnie. Chociaż zmarzły mi tylko kciuki i ich odpowiedniki na nogach…

„Lekki drink” « | | » Nowoczesność w bieliźniarce

Komentarze:

1. | ola | 02 lutego 2008, 19:23:41 | Permalink

I co w takiej bieliźnie jajka nie marzną, tak?:)

2. | lemiel | 02 lutego 2008, 19:24:37 | Permalink

No pewnie, że nie. Ale też się nie przegrzewają, co raczej jest ważniejsze :P

3. | ola | 02 lutego 2008, 19:25:22 | Permalink

to ja też muszę sobie taką sprawić:D

4. | Krystek | 02 lutego 2008, 19:25:41 | Permalink

Niezła wyprawa.

5. | lemiel | 02 lutego 2008, 19:26:28 | Permalink

Nieco ponad półtora godziny wolnego spacerku ;)

6. | lemiel | 02 lutego 2008, 19:26:50 | Permalink

Olaś, wiesz jak fajnie będziesz wyglądać...

7. | ola | 02 lutego 2008, 19:28:05 | Permalink

hehe no nie wiem czy fajnie ale kto tam będzie mi pod kieckę zaglądać:D

8. | lemiel | 02 lutego 2008, 19:32:40 | Permalink

Właśnie, po co zaglądać... ;)

9. | ola | 02 lutego 2008, 19:33:47 | Permalink

dobra, dobra już wiem, że będą wystawać:D

10. | echo | 02 lutego 2008, 21:12:25 | Permalink

Najważniejsze, że zimą będziesz mogła nosić kiecki. :)

11. | weronika | 03 lutego 2008, 15:37:08 | Permalink

kiecki tylko latem – kiedy nie trzeba nosić znienawidzonych rajstop :)

12. | lemiel | 03 lutego 2008, 16:07:59 | Permalink

A getry?

13. | anetka | 03 lutego 2008, 21:22:16 | Permalink

dzisiaj widziałam jak facio jogging uprawiał – mi by się nie chciało ;)

14. | lemiel | 03 lutego 2008, 21:24:30 | Permalink

Zaczynam o bieganiu myśleć coraz bardziej na poważne, chociaż wydaje mi się, że jest za zimno na zaczynanie treningu. Ale.

15. | weronika | 03 lutego 2008, 21:25:53 | Permalink

ale to takie męczące jest :]

16. | lemiel | 03 lutego 2008, 21:26:38 | Permalink

ale inne męczące rzeczy dzięki temu mogą być mniej męczące i przyjemniejsze

17. | anetka | 03 lutego 2008, 21:28:15 | Permalink

Lemiel Twój wybór, ale… mi by się nie chciało ;)

18. | paszczak000 | 09 marca 2008, 22:39:42 | Permalink

Ja od końca stycznia rowerkiem śmigam. Jak tylko słonko się pojawiło i rtęć drgnęła ponad zero – ruszyłem w trasy :)

Teraz czeka mnie L4 :]

19. | lemiel | 09 marca 2008, 22:42:10 | Permalink

No niestety, mało to przyjemne. Trzeba uważać... :) Zdrowiej!

20. | paszczak000 | 09 marca 2008, 22:44:48 | Permalink

Ale to wina głupoty ludzkiej i zamiłowania do rowerów :D

Nie trzeba uważać, a myśleć :D

Dodaj komentarz:

Możesz używać Markdown bez obrazków.

 

 

 

 code