mplayer, ubuntu, enca i brak polskich liter
Brrr. Nie miałem tych polskich liter od dawna, pewnie od zawsze. Pojawiał się tylko śliczny komunikat SUB: error opening iconv descriptor przy uruchamianiu mplayera. Dziś, a właściwie wczoraj wzięło mnie na oglądanie filmu. Ale mówili niewyraźnie, napisy były. Ale nieczytelne. Kombinacje z różnymi czcionkami nie pomagały. Stary trick zmieniający mapowanie też nie — właściwie to skrypt się już nie uruchamiał. Inne propozycje ze zmianami w ~/.mplayer/config również dawały w efekcie brak efektu.
W końcu, znalazłem błąd Mplayer compiled without enca support, zmieniłem w ~/.mplayer/gui.conf zawartość sub_cp="enca:pl:cp1250" na sub_cp="cp1250" i poszło…
Tak, używam wersji z GUI.
lemiel@jabber.wp.pl
Komentarze:
Widzisz, a ja właśnie odkryłem ostatnio opcję enca w manualu i jestem z niej zadowolony.
Używam bez gui.
A co to „enca”? Z tego co pamiętam od zawsze odpalałem z „sub_cp=„cp1250”„.
Automat do zgadywania kodowania. Którego obsługa nie została wkompilowana do mplayera…
Jak odpalasz z GUI to nie podajesz parametrów i już. Po co kombinować? Jak nie trzeba, to nie trzeba. Stary już jestem.
A po co komu GUJ, skoro można wpisać wszystko do ~/.mplayer/config i zapomnieć o zamulającym GTK?
Można, ale trzeba wpisać. Z GUI nie musiałem nic wpisywać (jakby działało).
Podobno gui.conf musiałeś edytować. Czym się różni edycja jednego pliku od drugiego, jeśli polega na dodaniu/usunięciu kilku znaków? :]
w config bym musiał znacznie więcej dopisać... i składnia jest inna, bez podkreśleń...
mała rzecz, a cieszy. miałam nieraz podobnie z kodem przy tworzeniu stron. a czasami się rozbija o głupi cudzysłów. ech, zawsze o pierdołę chodzi (;
Dodaj komentarz:
Możesz używać Markdown bez obrazków.