„Lekki drink”
30 stycznia 2008 | 21:48:16 | Kategorie: Jedzenie | 9 komentarzy | Permalink
Pół litra spirytusu, rektyfikowanego, delikatesowego albo takiego innego, podobnego. Pół litra soku cytrynowego, świeżo wyciśniętego i przecedzonego. Pół litra miodu.
Dobrze mieszamy, może być od razu w butelce lub butelkach i odstawiamy do „przegryzienia się”.
Czas „przegryzania się”? Nie wiem. Ale dwa tygodnie, miesiąc — może wystarczy, trwania procesu i powstrzymywania smaku osoby robiącej i osób kibicujących. Ale, wiadomo, im dłużej, tym lepiej. Oczywiście trzeba ten boski napój od czasu do czasu przemieszać, bo miód lubi osiąść. Ręczne mieszanie to nie jest najlepsze rozwiązanie, ale skoro nie ma pod ręką mieszadła ultradźwiękowego…
Nie wiem jak to się zwie. Cytrynówka, miodówka cytrynowa, cytrynówka miodowa? Bo sama miodówka to raczej nie. A tą ostatnią chwalą się często w różnych hotelach, restauracjach i zajazdach…

lemiel@jabber.wp.pl