sentymentalnie
Byłem (przed)wczoraj zawieźć siostrzeńca do akademika (DS 10 Hajduczek). Przypomniały mi się lata studenckie na Slamsach (przed remontem jeszcze) przemieszkane i nie bardzo chciało mi się wychodzić z jego pokoju. Wizyta w Unimarkecie przemianowanym na „Lewka” dołożyła swoje. Rozczuliłem się. Odjeżdżać się nie chciało… Spodobało mi się określenie, że w Kapitolu mieszkają „samogłoski” (EAIiE). Kiedy to było jak się kręciłem po tym terenie — aż tak dawno?
Byliśmy też w IKEI, ale na co były obniżki do wyprzedaży nie mam zielonego pojęcia. Butelki były w zwykłej cenie. Ale za to nie widziałem słynnych klamerek. Tylko te tłumy ludzi w kolejce po hot-doga…
lemiel@jabber.wp.pl
Komentarze:
Czasy studenckie zawsze będziemy wspominać z sentymentem <błogi uśmiech>
Dodaj komentarz:
Możesz używać Markdown bez obrazków.