ubieranie choinki
Siostra twierdzi, że z roku na rok ubieranie jest coraz trudniejsze, a przecież powinno być wręcz przeciwnie, bo wprawa, itp. Ale choinka jest dzięki temu coraz ładniejsza, prostsza i dzięki temu bardziej efektowna. A ja już od dawna nie pomagam, tylko czasem przy światełkach się pokręcę albo kupię nowe jak dziś… Ciekawe, czy skończy ją ubierać dziś, czy będzie już jutro (tak, ja zły i niedobry ;) , nie pomagam tylko siedzę przy komputerze…).
lemiel@jabber.wp.pl
Komentarze:
a ja lubię choinkować :D
zresztą, u nas jest podział ról – mama wiesza światełka i łańcuchy, my z bratem bombki, a tata gwiazdę na czubku (:
to tak jak z roku na rok pakowanie się np. na wyjazd wakacyjny jest trudniejsze;)
Właśnie mi doniesiono z dołu, że choinka ubrana ;)
U mnie w domu choinkę ubieram ja, kiedy ktoś chce pomóc, to pyta a ja grzecznie pozwalam:) Lubię sama… no prawie sama;)
Ja dziś w domu też ubierałem! Bo we Włatcach Móch Pingwina powiedziała, że każda bąbka to jedno życzenie, które się spełni w nowym roku, jak będziemy grzeczni :)))
Dodaj komentarz:
Możesz używać Markdown bez obrazków.